reklama

Wyniki wyszukiwania dla pytania: *

  • Użytkownicy: Migotka87
  • Sortuj według data
  1. M

    Poronienia nawykowe

    Wczoraj otrzymaliśmy wynik badania nasienia. Brzmi jak wyrok: teratozoospermia 😭 Jakie macie doświadczenia w tym temacie? Czy to jest wyleczalne? Czy wogole jest szansa na poczęcie? Piszę tu, bo jestem zdruzgotana . A nie mogę pokazać tego narzeczonemu 😭
  2. M

    Poronienia nawykowe

    Dziękuję, takie słowa są potrzebne 🫠
  3. M

    Poronienia nawykowe

    Ja syna już mam ,ma 7 lat. Z pierwsza ciąża też było bardzo ciężko,ale z żeby doczekać się teraz drugiej,to niemalże cud....w który nadal niestety wierzę.
  4. M

    Poronienia nawykowe

    Robiłam. Teraz będzie robione nasienia. 🤷‍♀️
  5. M

    Poronienia nawykowe

    Nie mam tych testów. Jeżeli chodzi o sam progesteron to dużo go też bralam w 1 ciąży,ale to było blisko 8 lat temu. Wspomnę, że mam zaraz 36 lat. I to jest właśnie najgorsze, że nie ma konkretnej przyczyny. Lekarz powiedział,że może to być podłoże immunologiczne. I od początku stycznia biorę...
  6. M

    Poronienia nawykowe

    Zawsze jak chce iść na betę to ten test domowy jest już negatywny, więc nie chodzę, bo nie ma z czym. Dziękuję za podpowiedź.
  7. M

    Poronienia nawykowe

    Teraz będziemy robić. Myślicie ze to może miec wplyw? Praktycznie co cykl dochodzi do zapłodnienia i jest blady pozytywny test i na tym się kończy, z reguły Ok 11-12 dpo
  8. M

    Poronienia nawykowe

    Właśnie ja jestem tym beznadziejnym przypadkiem, że wszystkie wyniki mam w normie, dlatego lekarz stwierdził, że możliwy jest problem o podłożu immunologicznym.
  9. M

    Poronienia nawykowe

    Na ten moment jestem już chyba po 8 ciąży biochemicznej z rzędu😔od czerwca przyjmuje Estrofem, utrogestan 200, duphaston, progesteron besins 200, Acard, ponadto symformin i od miesiąca zastrzyki przeciwzakrzepowe Neoparin. Szczerze mówiąc, nie mam już nadziei.... Dzisiaj straciłam ją całkowicie...
Wróć
Do góry