U mnie - kupiony wózek, odmalowany pokój, komoda, fotel, kombinezon zimowy, mata, ręczniczki, kocyki, smoczki, kilka ubranek, rożek i kokon i na tym się kończy. Na początku myślałam, że to sporo ale jak usiądę i staram się zrobić listę czego nadal brakuje, to aż mi słabo czy zdążymy do porodu...