Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja dzisiaj miałam szybkie USG i kontrole. Zielone światło na starania w tym cyklu jest. To dopiero 6dc więc żadnego dominujacego pęcherzyka oczywiście nie ma.
Zaczynam robić dzisiaj owulaki, bo nie mam pojęcia czy i kiedy będzie owulacja teraz. W 15dc znów USG. Jeśli testy wyjdą pozytywne...
Ja dzisiaj zrobiłam prolaktyne i mimo brania dostinex wzrosła mi do ponad 50… Znów dostałam dostinex, tym razem 1/2 tabletki tygodniowo. Wcześniej przy prolaktynie ok 34 miałam 1/4 tabletki. Ech
Dziewczyny, a wiecie może czy dalej są badania w holsamed? Ktoś z was robił może w niedalekiej przeszłości i wie jakie kryteria trzeba spełnić tak realistycznie, co oni sprawdzają?
Tak tak. Nie było nie wiadomo jakiego entuzjazmu, ale przytulił i potem zachowywał się … normalnie. A teraz próbuje wspierać, absolutnie mu tego nie odejmuje.
Zobaczymy co będzie dalej, w kolejnym cyklu.
A partner na pozytywną betę w sumie nic nie powiedział, przytulił tylko i chyba musiał to przetworzyć, ale nie zdążył za bardzo.
A teraz to na zasadzie „zobaczysz, że będzie dobrze” i tego typu hasła.
Wiesz co, to nie jest tak, że nie rozmawiamy. Ale wczoraj rzuciłam tylko, że są wyniki i się nie udało. Nie wyjaśniłam, bo przecież byłam zajęta płaczem…
Ja bym się wyjątkowo nie obraziła jakby się spóźnił z 2 dni i zamiast w niedzielę to przyszedł we wtorek, no ale mogę sobie chcieć. Przyjdzie to przyjdzie.
W ogóle zdałam sobie sprawę jak bardzo myślę, że partner wie to, co ja wiem. Po czwartkowym słabym przyroście popłakałam mu się i...
Dzięki za odpowiedź. No nic, zobaczymy. Planowo miałam mieć okres w niedzielę to się okaże kiedy przyjdzie. I na pewno ogarnę monitoring w kolejnym cyklu…
Człowiek niby wie, że to częste. Sama na tym forum sporo już takich historii czytałam. Ale jak przychodzi co do czego to człowiek i tak uważa, że to koniec świata. I myśli co zrobił źle…
Przepraszam, ostatnie pytanie. Czy w kolejnym cyklu po biochemie miałyście normalnie owulację itp? Czy wszystko rozjechane będzie? Myślę jak się do ginekologa poumawiać…
Ja mam dzisiaj jakąś masakrę żołądkową… Chyba stres się odzywa. Zwariuję.
Byłam rano jeszcze na becie. Bo jeśli okaże się, że już spada to nie będę brała tego duphastonu, bo on tylko opóźniałby koniec prawda? Więc wolałam spojrzeć jeszcze dzisiaj na wyniki.
Lekarz kazał mi brać duphaston 2xdzienie i sprawdzić betę plus proga po weekendzie. Jutro rano pójdę bezpośrednio do diagnostyki tam, gdzie byłam we wtorek. Ale nadziei już nie mam.