Ja wczoraj to samo. Okropne zawroty głowy, brak sił, ból głowy taki, że myślałam, że mi ją wysadzi…. I na koniec dnia tak mnie męczyło, że zwróciłam całą kolację.
Co dziwne, dzisiaj spokój. Zero mdłości, nic. Ciąża to jest jakiś rollercoaster, każdy dzień jest inny.