Nie, no nie jest tak źle, coś tam je. Troszkę kaszki, danonka, owocków trochę, ze słoików to nic. Ale to nie są jakieś duże ilości 2-5 łyżek. Cały czas próbuję, bo karmienie bardzo mnie już męczy. Już ponad tydzień ją uczę kupka niekapka i bardzo pod górkę.
Staram się jak mogę, jakoś inaczej to...