A ja koedys zaskoczylan się pozytywnie w Lidlu, będąc na wakacjach w zeszłym roku w Polsce, kupowałam kilka rzeczy i stanęła w kolejce z wózkiem, młody miał wtedy 1.5 roku ale siedział grzecznie i nic nie marudził, w pewnym momencie do kasy obok woła mnie ekspedientka, a tam zaraz jakis chłop...