miałam tam to samo. skurcze krzyżowe straszne, ale rozwarcie mi się nie robiło i też miałam wrażenie, że myślą, że udaje. Trzymali mnie cały dzień i chcieli zostawić na następny, ale coś musiało wyjść nie tak, bo krew do badanie mi pobierali nie wiem ile razy i nagle ni stąd ni zowąd wieczorem...