Witam. Moja córka od urodzenia miała smoczek. Była z nim bardzo zżyta,jak była starsza, miała ponad rok to wręcz był jej przyjaciel, nosiła go wszedzie, nawet jak jadła to na jej stoliczku musiał leżeć koło niej ten smoczek, bo jak nie to była afera, na dworze, do spania, przy oglądaniu bajki...