ja to nie umiem sobie poradzić z faktem, że moje maleńkie dziecko spłynęło rurą kanalizacyjną albo poszło do śmieci z odpadami medycznymi... (nie wiem w którym etapie poronienia zarodek się usunął)
I tego nikt nie zrozumie. (nikt poza Wami) ja wiem, że to maleńtwo i, ze tak widocznie musiało...