ja wiem..krzywdza go..ale powiem wam tak..to nie prawda ze N jest zlym ojcem,on nie mial innego wyjscia musial wyjechac, jego dzieci musza cos jesc! N stara sie, powiedzial ze jezelin nikt sie malym nie zaopiekuje to sam zjedzie..tyle ze wtedy niewiem za co bedziemy zyc.nie chce go dac do matki...