reklama

.

  • Starter tematu Starter tematu Czybedemama
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ten z 13.01 z 12:00 wygląda na pozytywny. Chociaż tak na prawdę nasz sporo testów z różnych dni, a te testy są ważne określony czas od wykonania i po np. 10 minutach już nie powinno się odczytywać wyniku.
Poza tym powiem Ci szczerze, że te testy owulacyjne to nie do końca są pomocne. Moje były negatywne, a w ciążę zaszłam 🙃🙂 lepiej posiłkować się monitoringiem i obserwować śluz. A testy brać z przymrużeniem oka.
 
Mnie osobiście testy bardzo pomogły, a i znam kilka innych osób którym za pomocą testów udało się złapać „ten dzień”.
Testy robi się do pierwszego pozytywnego, chyba właśnie po to aby nie mieszało się później w głowie. Jeśli dobrze widzę na zdjęciu już 10 dc był pik
 
Mnie osobiście testy bardzo pomogły, a i znam kilka innych osób którym za pomocą testów udało się złapać „ten dzień”.
Testy robi się do pierwszego pozytywnego, chyba właśnie po to aby nie mieszało się później w głowie. Jeśli dobrze widzę na zdjęciu już 10 dc był pik
W takim bądź razie jak Twoim zadaniem mi pomogły testy, skoro były negatywne, a ciąża była? To jest moim zdaniem dopiero mieszanie w głowie. Poza tym pozytywny test owulacyjny nie gwarantuje owulacji. On pokazuje tylko, że nastąpił pik lh, a komórka może wcale nie zostać uwolniona. Testami oczywiście można się wspomagać, ale z ich skutecznością różnie bywa. Fajnie, że Twoim znajomym pomogły, ale każdy przypadek jest inny.
 
W takim bądź razie jak Twoim zadaniem mi pomogły testy, skoro były negatywne, a ciąża była? To jest moim zdaniem dopiero mieszanie w głowie. Poza tym pozytywny test owulacyjny nie gwarantuje owulacji. On pokazuje tylko, że nastąpił pik lh, a komórka może wcale nie zostać uwolniona. Testami oczywiście można się wspomagać, ale z ich skutecznością różnie bywa. Fajnie, że Twoim znajomym pomogły, ale każdy przypadek jest inny.
Oczywiście, ze każdy przypadek jest inny i ze tylko ginekolog na 100% może określić czy owulacja jest czy była. Nie jesteśmy zgodne jedynie przy stwierdzeniu, ze testy nie są pomocne. Moim zdaniem są. Poza tym ma również znaczenie wszystko co się robi w trakcie robienia testów. Nawet fakt współżycia może wpłynąć na ich wiarygodność.
 
Oczywiście, ze każdy przypadek jest inny i ze tylko ginekolog na 100% może określić czy owulacja jest czy była. Nie jesteśmy zgodne jedynie przy stwierdzeniu, ze testy nie są pomocne. Moim zdaniem są. Poza tym ma również znaczenie wszystko co się robi w trakcie robienia testów. Nawet fakt współżycia może wpłynąć na ich wiarygodność.
Wolałabym stwierdzenie, że mogą być pomocne. Bo tak jak mówiłam, nie zawsze się sprawdzają.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry