reklama

Badania prenatalne - skierowanie NFZ

Robaczeeek

Zaciekawiona BB
Dziewczyny, potrzebuje porady.
Byłam na wizycie u gin na NFZ i sama zaczęła temat badań prenatalnych a mianowicie czy w rodzinie mam jakieś dzieci, które urodziły sie z wadami - wiec ja zgodnie z prawda mowię, ze tak - moja kuzynka ma syna i córkę z wadami (lekkie opóznienie w rozwoju i wady nóżek) (niestety nie wiem dokładnie jakie).
Lekarka doradziła mi, ze badania prenatalne sa drogie wiec ona wystawi mi skierowanie, ale muszę przynieść jakieś zaświadczenie z leczenia albo jakies wypisy ze szpitala tych dzieci, zeby ona miała podstawę do wypisania skierowania.
Z kuzynka nie utrzymuje aż tak bliskich kontaktów aby prosić o dokumenty.
Moja siostra poroniła 3 razy - czy takie dokumenty mogą byc podstawa do wykonania prenatalnych na NFZ?
Lub druga opcja - córka mojej szwagierki urodziła sie z bardzo duża wada wzroku.
Doradźcie - co zabrać na nastepna wizytę do gin?
 
reklama
Poronienia i wady wzroku na pewno nie będą podstawą do skierowania na prenatalne. Prenatalne nie są specjalnie drogie - koszt wizyty to zwykle 150-250 Ziko plus testy z krwi podobnie. Z tego co pamiętam płaciłam 170 za wizytę i 150 za testy z krwi. I jeśli tam coś wyjdzie źle to dalsza diagnostyka jest już refundowana.
 
Poronienia i wady wzroku na pewno nie będą podstawą do skierowania na prenatalne. Prenatalne nie są specjalnie drogie - koszt wizyty to zwykle 150-250 Ziko plus testy z krwi podobnie. Z tego co pamiętam płaciłam 170 za wizytę i 150 za testy z krwi. I jeśli tam coś wyjdzie źle to dalsza diagnostyka jest już refundowana.
oczywiście rozumiem, wiem ze to moze nie jest jakoś bardzo drogie badanie. Ale skoro co miesiąc ZUS pobiera mi z pensji nie mala kwotę to dlaczego nie moge skorzystać z darmowych badań? Całe życie nie korzystałam z opieki NFZ :)
Ale skoro szkoda zachodu to odpuszczam temat :)
 
oczywiście rozumiem, wiem ze to moze nie jest jakoś bardzo drogie badanie. Ale skoro co miesiąc ZUS pobiera mi z pensji nie mala kwotę to dlaczego nie moge skorzystać z darmowych badań? Całe życie nie korzystałam z opieki NFZ :)
Ale skoro szkoda zachodu to odpuszczam temat :)
Mi lekarz na połówkowe wystawił pisząc że jest zły obraz z USG na skierowaniu. W klinice która robiła mi połówkowe koszt badań to 300zl za samo USG, wcale nie potrzebował do tego zaświadczenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry