reklama

Biegunka,gorączka, marudzenie- płacz

ciekawostka

Aktywna w BB
Cześć dziewczyny,
Powracam do Was bo potrzebuje porady.

Synek 9 msc , w nocy z środy na czwartek ewidentnie bolał go brzuszek i strasznie płakał w nocy( podkurczał nózki,nie mógl puscic baczka , ulge przynosilo mu rozgrzewanie brzuszka i masaz - myslalam ze to przez nabial ktory stopniowo wprowadzamy bo jest malym alergikiem. akurat w dzień podalam mu jogurcik ) Nad ranem zaczeła sie biegunka . Wieczorem doszla temperatura 38.9 st ( zeszła po podaniu syropu )
Nie wróciła przez całą noc dzisiaj nad ranem znowu goraczka 38.7 st za to ustapila biegunka .
Chcialam umowic malego do lekarza jednak mamy taki sezon grypowy ze nie bylo wolnego terminu ( ponoć na przychodni przyjmowaly 3 lekarki i nie wyrabialy sie ) ze tak powiem.. odmowily mi wizyty i powiedzialy ze moge jechac na sor dzieciecy ale skoro dziecko nie ma kataru i kaszlu to mozemy przeczekac weekend.
mimo ze syrop zbija goraczke to wiadomo ze jak dziecku cos dolega to nie jest ciekawie
maly jest marudny, bardzo placzliwy i nie odkladalny widac ze cos mu dolega . Goraczka powraca caly czas po kilku godzinach. ( pewnie jak przestaje dzialac syropek. ) na wieczor dobila do 39 st.

Prosze o porade czy mamy jechac na szpital czy przeczekac
Co byscie zrobily w takiej sytuacji. ?
 
reklama
I mimo ze temperatura jest zbijana syropem maly dalej jest b.placzliwy i marudny mozna powiedziec ze kolejna dobe caly czaa na rekach ,nie interesuja go nic ,ani zabawki ani spacer ani nic co zawsze przynosilo mu radosc
Janie widze sensu szpitala. Macie gorączkę dopiero dobę 🤷‍♀️ dla mnie to nie powod do jechania na sor, nawet do pójścia do przychodni tak szczerze. Poczekałabym do poniedziałku. Jak do poniedziałku nie przejdzie to wtedy do lekarza.
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry