reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Na to że jest za ciepło? Na to że obudziłaś się dzisiaj na nie tym boku? Na to że któryś z dzieciaków zostawił coś nie tam gdzie trzeba? Na to, że jutro jest zakończenie roku i pewnie coś durnego trzeba ogarniać? Na to że zaraz wakacje a plany może nie do końca dopięte? Na to, że znowu dzień jak co dzień taki sam? Na to, że trzeba z psem iść na spacer a wolałabyś oglądać Netflixa? Nie wiem, nie znam Cię, ale zawsze coś się znajdzie, nawet nieświadomie ;)
Teraz to się dopiero zirytuje🤣😂, ile powodów do tej irytacji mi zmaterializowałaś KURŁA wakacje, cały dzień przez 2 m-ce będą pytania " a gdzie jest...?" "co jest do jedzenia, głodna jestem..." i moje ulubione: otwieranie lodówki (pełna jak zawsze) -"yyyy nie ma co jeść- jedzcie po zakupy"😳😨😱🤯🤯🤯
 
Teraz to się dopiero zirytuje🤣😂, ile powodów do tej irytacji mi zmaterializowałaś KURŁA wakacje, cały dzień przez 2 m-ce będą pytania " a gdzie jest...?" "co jest do jedzenia, głodna jestem..." i moje ulubione: otwieranie lodówki (pełna jak zawsze) -"yyyy nie ma co jeść- jedzcie po zakupy"😳😨😱🤯🤯🤯
Przepraszam 🙈🙈🙈
A na wakacjach to jeszcze jedno najważniejsze: "daleko jeszcze?" 🤣
 
Dziewczyny na tylko delikatnie zaflaguje i zaapeluje. Narzekajcie na wszystko co chcecie, ale nie na marudzące dzieci. Bo ja bym teraz wszystko oddała żeby przygotować cała książkę kucharska najróżniejszych przepisów, bo by mi ta pyskata zdrowa osóbka powiedziała, że nie ma co jeść. I ten pieprzony rosół też przez sitko bym cedziła. Byle by była.
Przepraszam, moja wina. Próbowałam się postawić w sytuacji koleżanki, miało być for fun i tak wyszło może niezręcznie.
 
Dziewczyny na tylko delikatnie zaflaguje i zaapeluje. Narzekajcie na wszystko co chcecie, ale nie na marudzące dzieci. Bo ja bym teraz wszystko oddała żeby przygotować cała książkę kucharska najróżniejszych przepisów, bo by mi ta pyskata zdrowa osóbka powiedziała, że nie ma co jeść. I ten pieprzony rosół też przez sitko bym cedziła. Byle by była.
Rozumiem Cię, ale wierz mi po 13 latach życia w większym gronie, jeśli 4 osoby jednocześnie czegoś od Ciebie chcą to i święty, by pomarudził i zirytował się 🫠😁
 
Przepraszam, moja wina. Próbowałam się postawić w sytuacji koleżanki, miało być for fun i tak wyszło może niezręcznie.
Spoko, to normalne, że można zapomnieć o tych bezdzietnych staraczkach. Ważne żeby się nie nakręcać.
Rozumiem Cię, ale wierz mi po 13 latach życia w większym gronie, jeśli 4 osoby jednocześnie czegoś od Ciebie chcą to i święty, by pomarudził i zirytował się 🫠😁
Nie chce robić gowno burzy, ale nie, nie rozumiesz mnie. Zazdroszczę. Jednak nadal chętnie się zamienię nawet za to marudzenie. Strach pomyśleć co będzie jak będzie piątka na pokładzie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry