Mam problem... Mój wówczas 5-letni syn uwielbiał wręcz przebierać się w sukienki starszej o 3 lata siostry. Jak był balik przebierał się za dziewczynkę
Zauważyłam, że dzieje się coś nie tak... ale zmartwiła mnie bardzo przedszkolanka, która w rozmowie wyjaśniła mi, że syn bawi się tylko z dziwczynkami i to w zabawy "typowo" babskie (dom, sklep, lalki). Byłam na kilku poradach u psychologa, ale jakoś nie poogły. To było jakieś 3 lata temu.... Dziś Synek ma 8 lat, chodzi do pierwszej klasy i temat się powrócił! Fakt - już nie pozwoli sobie nic ubrać co należało kiedyś do siostry ,ale nadal najlepszym prezentem jest maskotka a najgorszym samochodzik!!! Dziś byłam na rozmowie u Wychowawczyni i usłyszałam to samo. Chłopcy na przerwie biegają i grają w piłkę, a mój spaceruje z kolezankami albo w ogóle nie wychodzi na przerwę! Nie interesuje się wcale sportem
Powiedzcie czy ja wyolbrzymiam problem??? Dodam tylko, że jesteśmy "pełną" rodziną. W domu jest tata, który też nie potrafi zainteresować syna męskimi sprawami! Poza tym Pani w szkole dodała, że to nie klasa odtrąca moje dziecko tylko to On rezyguje z zabaw z innymi. Ratunku... gdzie popełniliśmy błąd???

W łóżku jak go kładę ma ich więcej co nie jedna dziewczynka w jego wieku
Powinnaś być dumna z syna, że to potrafi a nie jak niektóre dzieci trzyma się na uboczu, nie przejawia żadnej inicjatywy, jest odważny bo bawi się z dziewczynami a w tym wieku u chłopców to rzadkość! To, że nie lubi samochodów, wyścigów czy co tam jeszcze męskiego jest nie znaczy, że jest upośledzony czy dziwny