reklama

Czy to oznaka ciąży?

Hej dziewczyny dawno mnie tu nie było ale od dwóch miesięcy jestem na orgametrilu ( zażywam przez brak miesiączki). W poprzednim tygodniu 14.02 pękła nam prezerwatywa, nie zażyłam tabletki dzień po. Tego samego dnia wykonałam test owulacyjny i wyszedł pozytywny. Od tamtego momentu czuję bardzo dziwne uczucie w podbrzuszu skurcze, takie ssanie szyjki macicy nie wiem jak wam to opisać przez pierwsze 3 dni towarzyszył mi brązowy śluz, a przez resztę dni do dzisiaj pełno mlecznego przezroczystego śluzu. Dzisiaj co nigdy w życiu mi się nie zdarzyło wysypało mi twarz w wypryski i punktowo suche plamy. Czy sądzicie że mogło dojść do zapłodnienia to możliwe żeby tak szybko pojawiły się objawy, i kiedy najlepiej wykonać test.Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej dziewczyny dawno mnie tu nie było ale od dwóch miesięcy jestem na orgametrilu ( zażywam przez brak miesiączki). W poprzednim tygodniu 14.02 pękła nam prezerwatywa, nie zażyłam tabletki dzień po. Tego samego dnia wykonałam test owulacyjny i wyszedł pozytywny. Od tamtego momentu czuję bardzo dziwne uczucie w podbrzuszu skurcze, takie ssanie szyjki macicy nie wiem jak wam to opisać przez pierwsze 3 dni towarzyszył mi brązowy śluz, a przez resztę dni do dzisiaj pełno mlecznego przezroczystego śluzu. Dzisiaj co nigdy w życiu mi się nie zdarzyło wysypało mi twarz w wypryski i punktowo suche plamy. Czy sądzicie że mogło dojść do zapłodnienia to możliwe żeby tak szybko pojawiły się objawy, i kiedy najlepiej wykonać test.Pozdrawiam
Cześć, ja miałam takie uczucie ale dużo później, jakoś niecały miesiąc od zapłodnienia. Nikt mi nie wierzył jak ja to mogę czuć… a ja po prostu tak znam swój organizm że wiedziałam, że coś tam się zaczyna już dziać…
 
Cześć, ja miałam takie uczucie ale dużo później, jakoś niecały miesiąc od zapłodnienia. Nikt mi nie wierzył jak ja to mogę czuć… a ja po prostu tak znam swój organizm że wiedziałam, że coś tam się zaczyna już dziać…
Właśnie mam to samo aż nie dzielę się swoimi odczuciami partnerowi żeby nie było że panikuje. Czuję się inaczej najbardziej zaszokował mnie stan cery bo naprawdę nigdy nie miałam żadnych wyprysków.
 
Cześć, ja miałam takie uczucie ale dużo później, jakoś niecały miesiąc od zapłodnienia. Nikt mi nie wierzył jak ja to mogę czuć… a ja po prostu tak znam swój organizm że wiedziałam, że coś tam się zaczyna już dziać…
Miesiąc po zapłodnieniu to już testy wychodzą pozytywne na maxa, więc jak najbardziej można mieć objawy.
Właśnie mam to samo aż nie dzielę się swoimi odczuciami partnerowi żeby nie było że panikuje. Czuję się inaczej najbardziej zaszokował mnie stan cery bo naprawdę nigdy nie miałam żadnych wyprysków.
Jeżeli uważasz, ze Twoje objawy są ciążowe, to idź na betę. Natomiast wszystko to, o czym pjszesz brzmi raczej jak urojenia, zwłaszcza ssanie szyjki macicy, której normalnie nikt nigdy nie czuje.

Test ciążowy będzie wiarygodny 14 dni po tej sytuacji, więc jeszcze jest aporo za wcześnie na jakiekolwiek objawy.
 
Właśnie mam to samo aż nie dzielę się swoimi odczuciami partnerowi żeby nie było że panikuje. Czuję się inaczej najbardziej zaszokował mnie stan cery bo naprawdę nigdy nie miałam żadnych wyprysków.
Co do wyprysków u siebie nie zauważyłam zmian w pierwszej fazie, dopiero później wyszło wszystko :)
Ale to było niesamowite z tym „ściąganiem” w brzuchu…
 
reklama
Jednorazowo wykonany test owulacyjny nie daje prawidłowego obrazu, miałoby to sens jakbyś robiła testy już wcześniej i wyłapała pierwszy pozytyw. Potem też mogą wychodzić pozytywne, ale to nie znaczy, że znowu jest owulacja 😅
Jeśli twoje objawy są objawami ciążowymi, to test już wyjdzie pozytywny, jeśli nie - ciąży nie ma. Chyba najlepiej oszczędzić sobie rozmyślania i zrobić po prostu test 😅 Życzę takiego wyniku, jakiego byś chciała. Ale tez 8 dni minęło dopiero, wiec jest naprawdę wcześnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry