A więc sprawa wygląda tak: od pewnego czasu, nie moge przestać się obawiać, że mogę być w ciąży (według kalkulacji byłby to 15-16 tydzien, zabezpieczalismy sie), chociaż byłoby to dziwne, ponieważ mialam juz trzy okresy (ostatni przyszedl tak z 4 dni przed spodziewanym terminem). Test ciążowy też robiłam, ba, nawet trzy i to każdy inny. Pierwszy 9 tygodni po stosunku, drugi tak z 11, a trzeci 13 - każdy negatywny. Czynnik, który tak ogromnie mnie stresuje, to zaokrąglający się brzuch na dole. Ostatnio czuje też takie jakby taki bąbelki w środku. Jak przestać myśleć o tym, że to ciąża, jak to prawie w 100% nie ona? A może jednak jest taka możliwość?