hej dziewczynki...SPAĆ SPAĆ..i jeszcze raz SPPPPPPPAAAAAAAAAAAAAAAAĆ... oczka się zamykaja okropnie, a tu praca..
oj, to uroki ciąży..choć i pododa swoje robi (pochmurno,ciapa, szaro, brrr)
No na szczęście mdłości ani nic takiego nie ma (no dobra, malutkie, ale już się tak przyzwyczaiłam że nie zwracam uwagi)
No i...cucuchy tak urosły, że mężuś nawet zauważył..a ja widzę to po bluzeczce..kurcze, z ledwością się dopinam..Czekam na lekarza i aby móc powiadomić firmę o dzidzi..no i ze spokojem poprosić i wiekszy rozmiar bluzeczki firmowej, hihi..
Acha, pierwsza wizyta u gin na czwartek na 19:00..Ojoj..już dziś się boję...no ale i ciesze się. No i mężuś z poważną miną oznajmił, że pojedzie OCZYWIŚCIE ze mną

) No a ja wieczorami i w wolnych chwilach w pracy buszuję po interencie i oglądam...wózki i pojedyńcze i dla bliźniąt (może się trafi0, hihi..i odzież ciążową..Ale frajda

)
Ines-kiedy w takim razie wizyta u gin??? Nie martw się, na pewno będzie wszystko OK

Miłego dzionka Wam życzę