• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Dziwne wyniki

Marsylia

Zaciekawiona BB
Jestem w dziwnej sytuacji i chciałam zapytać, co sądzicie, czy któraś z Was miała podobnie? Staraliśmy się o dziecko 1szy miesiąc ( jestem już mama, to nie 1 ciaza ) i czułam się inaczej , tak jakbym była w ciąży. No ale... w terminie miesiączki jak się zaczynała zrobiłam test wyszedł negatywny. Pomyślałam, że nie jestem w ciąży, i okres się rzeczywiście zaczął. Jednak w nocy obudziło mnie dziwne krwawienie, nie jakieś mocne ale czułam że ten okres jest jakiś inny i zrobiłam test ponownie, wyszła blada kreska. Myślę sobie poronienie wczesne jakąś ciaza biochemiczna, ale po "okresie" który trwał kilka dni znowu zrobiłam test żeby sprawdzić, czy ta blada kreska zniknęła. Ale ona starawa się wyrazniejsza z dnia na dzień, każdy kolejny test pozytywny i aż doszło do grubej wyraźnej krechy. Poszłam do ginekologa dzisiaj. Powiedziałam o objawach, stwierdził: jest teraz owulacja, można się starać o dziecko, coazy nie ma, testy mogą się mylić ( ale kilka razy??) , pytam go czy to nie jakąś pozamaciczna a on że nie wygląda mu na to. Kazał zrobić betę bo mi to spokoju nie dawało, wyszła dziś beta 370 więc pasuje jak na połowę 6 tygodnia.... mam powtórzyć we wtorek, ktoś miał podobnie, co myślicie o tym?
 
reklama
Betę powtarza się po 48 lub 72 godzinach, więc sensowniej byłoby zrobić ją w sobotę. Dopiero drugi wynik bety coś więcej powie, póki co wiadomo tylko że jest ciąża.
 
Jestem w dziwnej sytuacji i chciałam zapytać, co sądzicie, czy któraś z Was miała podobnie? Staraliśmy się o dziecko 1szy miesiąc ( jestem już mama, to nie 1 ciaza ) i czułam się inaczej , tak jakbym była w ciąży. No ale... w terminie miesiączki jak się zaczynała zrobiłam test wyszedł negatywny. Pomyślałam, że nie jestem w ciąży, i okres się rzeczywiście zaczął. Jednak w nocy obudziło mnie dziwne krwawienie, nie jakieś mocne ale czułam że ten okres jest jakiś inny i zrobiłam test ponownie, wyszła blada kreska. Myślę sobie poronienie wczesne jakąś ciaza biochemiczna, ale po "okresie" który trwał kilka dni znowu zrobiłam test żeby sprawdzić, czy ta blada kreska zniknęła. Ale ona starawa się wyrazniejsza z dnia na dzień, każdy kolejny test pozytywny i aż doszło do grubej wyraźnej krechy. Poszłam do ginekologa dzisiaj. Powiedziałam o objawach, stwierdził: jest teraz owulacja, można się starać o dziecko, coazy nie ma, testy mogą się mylić ( ale kilka razy??) , pytam go czy to nie jakąś pozamaciczna a on że nie wygląda mu na to. Kazał zrobić betę bo mi to spokoju nie dawało, wyszła dziś beta 370 więc pasuje jak na połowę 6 tygodnia.... mam powtórzyć we wtorek, ktoś miał podobnie, co myślicie o tym?
Ja tez plamiłam w czasie spodziewanego okresu. Gdybym nie miała.doswuqdczenia mogłabym to wziąć za jakiś lichy okres. Mi testy wyszły już kilka dni wcześniej pozytywne. Ale ja wiedziałam.kiedy miałam.owulke. wczoraj miałam betę ponad 300, ale ja jestem w 4 tygodniu ;) zależy kiedy miałaś owulacje ;) ale dziwi.mnie, że lekarz widział owulacje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry