sandrahaha
Nasz Kochany Sean :)
witam, synek od 18 czerwca chodzi do zlobka. w srode 20 czerwca zarazil sie czyms (podejzewam jelitowke) i wystepowly wymioty oraz czeste mega wodniste kupki. oczywiscie podawalam mu duzo wody oraz orsalit. do tego nifuroksazyd i enterol. ni i oczywiscie dicoflor ochronnie. nie mial goraczki.... objawy utrzymywaly sie do soboty. pozniej wszystko wrocilo do normy. dzisiaj maly wrocil do zlobka. no i znowu ten sam problem. wrocil no i znowu wodniste kupki bez goraczki... juz sama nie wiem co robic... czy to normalne ze dziecko lapie ten sam wirus 2 razy? myslalam ze jak sie juz zarazil od dziecka w zlobku to juz nie zachoruje, przynajmniej od tych samych dzieci tylko moze w przyszlosci na ta sama chorobe ale ze tak napisze ,,innej odmiany''... nie wiem czy czekac i dalej podawac mu te same leki czy powinnam udac sie do lekarza... boje sie troche bo syn wczesniej nie chcial jesc i schudl troszke... no ale jak sytuacja sie powtarza w tak krotkim czasie to sama juz nie wiem co robic...