reklama

Krwiak kosmówkowy w 12 tc

Hej dziewczyny mam problem i mnóstwo pytań...jestem aktualnie w 12 tygodniu ciąży. Trzy tygodnie temu trafiłam do szpitala z krwawieniem..trzymali mnie półtora tygodnia i okazało się że krwiak 15mmx20mm na kosmówce. Krew leciała dosyć mocno przez tydzień potem się uspokoiło i był zaróżowiony śluz potem znowu zaczęło mocniej i się uspokoiło do momentu jak parę dni temu znikło ale dzisiaj znowu zaczęła lecieć dosyć mocno brunatna krew i boli mnie podbrzusze jak na okres. I właśnie dlatego piszę, czy powinnam się martwić? Biorę duphaston i luteinę dopochwową i praktycznie nic nie robię tylko leże całymi dniami 🙄 czy ktoś miał taką sytuację i może mi powiedzieć ile jeszcze potrwa to krwawienie i czy to normalne? I dlaczego właściwie ta krew leci, czy ten krwiak pęknął i się opróżnia? Stresuję się bardzo a nie chce iść do szpitala jeśli to normalne bo po półtora tygodniowych wakacjach tam już mam dosyć 🙄 tabtelki i leżenie to ja se w domu zapewniam 🤣 błagam ściągnijcie to brzemię z moich barków ❤️
 
reklama
Skoro już był spokój, a teraz masz ból brzucha i znowu krwawienie, to ja bym pojechała na IP szczerze mówiąc.
Znaczy ogólnie to ja mam w środę wizytę i myślę że zaczekam do wizyty ale byłam ciekawa czy ktoś też tak miał bo po prostu już mam dosyć tego dziadostwa a w szpitalu też nic mi nie chcieli mówić, nawet nie wiem czy to zagraża dziecku tak na dobrą sprawę 🤦
 
Jestem w 12 tyg 6 dniu tydzień temu złapał mnie mocny ból w lewym rogu pojechałam na usg okazało się że mam krwiak wielkości dziecka biorałam dhupostan . Teraz biorę luteine 2x2 na prenatalnych badaniach okazało się że krwiak ma wielkość 42x17 mm. Gin dalej zaleca leżeć brać luteine , magnez , nospe . (Brak krwawienia) 27 .05 kolejna wizyta .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry