jamajka*
Zaangażowana w BB
Dziewczyny spotkałam się ostatnio z reakcją dość dla mnie przykrą która pozwoliła mi spojrzeć na niektórych ludzi troszkę inaczej. Spotkałam się z koleżanką która dość często odwiedzała mnie podczas ciąży po porodzie nasz kontakt się urwał i ostatnio gdy się spotkaliśmy na ulicy zaczęliśmy rozmowę pytała się jak się Krzyś chowa i ogólnie co u nas, ja zachwalałam jej macierzyństwo mówiłam jej że to cudowne uczucie że z chęcią chciałabym już się postarać o siostrzyczkę dla Krzysia oczywiście troszkę żartowałam bo to było by troszkę za wcześnie, ona na to się skrzywiła i poczułam się troszkę głupio tak jak bym była takim dzieciorobem i tak jak by nie było mnie stać na nic innego niż na robinie dzieci. Później zaczęłyśmy rozmawiać o tym że wracam za niedługo do pracy i że robię dodatkowo kurs na to ona poklepała mnie po ramieniu i powiedziała to bardzo dobrze i znowu się tak poczułam. Odkryłam że po prostu mamy inne priorytety ja mam rodzinę a ona pracę i pogoń za kasą ale czy to pozwala jej na traktowanie mnie jak osobę bez ambicji przecież jeżeli ktoś ma potrzebę rozwijania się naukowego luk zawodowego to dziecko nie musi w tym przeszkadzać.Otworzyła mi oczy zauważyłam że koleżanki bez dzieci odwróciły się oddemnie a mi przyjemniej spotykać się z mamami, ale czy dla tego ze jestem młodą mamą mam prawo czuć się gorsza?? Co o tym myślicie?? Spotkałyście się z takimi odczuciami od koleżanek??

.
i myśl pozytywnie o swoim macierzyństwie