Ja właśnie z racji glukozy na granicy ( nawet mnie diabetolog nie prowadzil) mialam skierowanie na rozwiązanie. Niestety wjechała oxy co było dla mnie dosyc ciezkim przeżyciem. Pierwsza córkę rodziłam naturalnie bez wspomagania i naprawdę na 2 porod byłam uper nastawiona. Niby krótko rodziłam bo 6h od podania oxy ale to był straszny bol. Naprawdę.Ja miałam cesarkę planowaną z innego powodu dzień przed terminem miesiączki. Dla mnie to szaleństwo żeby rozwiązywać ciążę z powodu cukru na granicy.
Ja trzymałam się diety, insulinę przyjmowałam wieczorem po max 4 jednostki i to krótko. Dziecko ważyło 3330 g.
Teraz z racji glukozy w normie mam wykonać krzywą dopiero pod w 22-24 tc.