• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

🍁🍂Listopadowe kreski 🍁🍂

reklama
Wiecie co, dziwnie mi w tym miesiącu, zapisałam się na testowanie ale w sumie to będzie równy rok odkąd odkryłam ze jestem w pozamacicznej a potem to już był meto, szpital i stres by beta spadała. Gdy o tym myślę to jakoś tak… jakby to było wczoraj albo w ogóle się nie wydarzyło albo było w innym życiu. A do tego nie mogę się pozbyć myśli ze nie powinnam gasić pożarów w robocie bo miało mnie tu (w robo) nie być… No jakoś tak nostalgicznie mi 🫣
 
Wiecie co, dziwnie mi w tym miesiącu, zapisałam się na testowanie ale w sumie to będzie równy rok odkąd odkryłam ze jestem w pozamacicznej a potem to już był meto, szpital i stres by beta spadała. Gdy o tym myślę to jakoś tak… jakby to było wczoraj albo w ogóle się nie wydarzyło albo było w innym życiu. A do tego nie mogę się pozbyć myśli ze nie powinnam gasić pożarów w robocie bo miało mnie tu (w robo) nie być… No jakoś tak nostalgicznie mi 🫣
Też tak mam, zwłaszcza,że niedługo zbliża się grudzień i święta... W Mikołajki mąż dowiedział się o ciąży a w wigilię wróciłam do domu ze szpitala -pozamaciczna, laparoskopia... Jakoś mnie ten świąteczny czas nie kręci,nie cieszy a jest tuż tuż... Człowiek tak jest zbudowany,że czasami przejmuje się sprawami tak naprawdę nieistotnymi
 
Wiecie co, dziwnie mi w tym miesiącu, zapisałam się na testowanie ale w sumie to będzie równy rok odkąd odkryłam ze jestem w pozamacicznej a potem to już był meto, szpital i stres by beta spadała. Gdy o tym myślę to jakoś tak… jakby to było wczoraj albo w ogóle się nie wydarzyło albo było w innym życiu. A do tego nie mogę się pozbyć myśli ze nie powinnam gasić pożarów w robocie bo miało mnie tu (w robo) nie być… No jakoś tak nostalgicznie mi 🫣
mam bardzo podobnie, tylko u mnie to świeższa sprawa, i na szczęście nie potrzebowałam zastrzyku. Ale ten strach czy to pozamaciczna, dolegliwości ciążowe do samej końcówki poronienia, sprawdzanie bety i wyczekiwanie aż spadnie do zera… straszne to było :( i też z jednej strony czuję jakby to było wczoraj a z drugiej, jakby wydarzyło się komuś innemu… dlatego do końca roku odpuściłam testowanie…
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry