Mikimka
Fanka BB :)
Ja też tak mam z podbrzuszemMnie nie bolą plecy, ale podbrzusze często jak dłużej pochodzę. Nie wiem czy to normalne czy się zacząć martwić.
Dziś mam w ogóle jakiś słaby dzień, nie wiem czy to pogoda, ciśnienie czy co![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też tak mam z podbrzuszemMnie nie bolą plecy, ale podbrzusze często jak dłużej pochodzę. Nie wiem czy to normalne czy się zacząć martwić.
Dziś mam w ogóle jakiś słaby dzień, nie wiem czy to pogoda, ciśnienie czy co![]()
Ja to samo!Ja też tak mam z podbrzuszem
E tam, nie przejmuj się. Ludzie gadają i będą gadać, taka naturaU mnie w pracy już się domyślają i podpytują koleżankę z którą pracowałam bo pojawiło się ogłoszenie o zastępstwo za mnie, więc plotkary już się obsrały a 2 nawet pisały co mi jest no masakra....mam też sąsiadkę która bardzo się dopytuje czemu nie chodzę do pracy....kurde ale mnie to wkurza co to ludzi obchodzi....
My mieszkamy w bliźniaku i za płotem mamy naprawdę super sąsiadów, tam 3 pokolenia mieszkają i jedna nawet wiozła mnie do obu porodów i odbierała z młodszą córką ze szpitala. Ogólnie z całą rodziną mamy naprawdę świetne stosunki, ale najstarsza z rodu to straszna plotkara, lubi wszystko wiedzieć i nie mamy pewności, że nie rozgada za szybko, choć nigdy jej na tym nie przyłapaliśmy. Ale chcemy do prenatalnych poczekać z informowaniem tak na wszelki wypadek i już trochę zmyślam odnośnie pracy itp...U mnie w pracy już się domyślają i podpytują koleżankę z którą pracowałam bo pojawiło się ogłoszenie o zastępstwo za mnie, więc plotkary już się obsrały a 2 nawet pisały co mi jest no masakra....mam też sąsiadkę która bardzo się dopytuje czemu nie chodzę do pracy....kurde ale mnie to wkurza co to ludzi obchodzi....
Ej ja też miałam w niedzielę mega ochotę na naleśniki z serem! Ale u mnie te zachcianki jak ich nie spełnię to przechodzą, także naleśniki nie powstałyJejku, dziewczyny..czy wy też macie takie zachcianki/awersje pokarmowe?
Ja za żadne skarby nie napije się niegazowanej wody (przed ciążą dużo piłam), za to cola wchodzi jak złoto a wcześniej mogła stać pół roku i nic. Codziennie muszę zjeść loda. Czekolada czy cukierki mogą nie istnieć.
A w ogóle jak pomyślę o jakimś daniu to muszę je zjeść natychmiast. W sobotę pizza, w niedzielę naleśniki z serem. Dziś na kolację będę robić szakszukę.
W ogóle jakieś mam kiepskie samopoczucie, dziś prawie cały dzień przeleżałam, chyba trochę się stresuję jutrzejszą wizytą.
O tak! Kawa też mi od kilku dni nie smakuje, więc się nie zmuszam i nie pije.Ej ja też miałam w niedzielę mega ochotę na naleśniki z serem! Ale u mnie te zachcianki jak ich nie spełnię to przechodzą, także naleśniki nie powstały
Mnie odrzuciło od kawy totalnie, kupiłam sobie kapuczine w proszku i ją piję do śniadanie.
A co do zachcianek to ostatnio ciągle mam ochotę na pączki![]()
Odkąd jestem w ciąży nie znoszę kawy, śmierdzi mi itd, przed ciążą piłam codziennie. Teraz jak widzę na Internecie jakieś sałatki mdli mnie, jak widzę pomidora ogórka sałatę paprykę cebulę fuu .. tak wcześniej to jadłam moje ulubione warzywaJejku, dziewczyny..czy wy też macie takie zachcianki/awersje pokarmowe?
Ja za żadne skarby nie napije się niegazowanej wody (przed ciążą dużo piłam), za to cola wchodzi jak złoto a wcześniej mogła stać pół roku i nic. Codziennie muszę zjeść loda. Czekolada czy cukierki mogą nie istnieć.
A w ogóle jak pomyślę o jakimś daniu to muszę je zjeść natychmiast. W sobotę pizza, w niedzielę naleśniki z serem. Dziś na kolację będę robić szakszukę.
W ogóle jakieś mam kiepskie samopoczucie, dziś prawie cały dzień przeleżałam, chyba trochę się stresuję jutrzejszą wizytą.