reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Edyta 82 przykro mi bardzo☹️

Dziewczyny przeżyłam dziś w nocy horror, dostalam krwawienia, myślę sobie, że już koniec, następne poronienie, na szczęście przeszło ale i tak pojechałam do szpitala, z dzidziusiem wszystko ok rosnie sobie, tylko martwi mnie jedna rzecz, spytalam lekarza jak serce, chodziło mi ilość uderzeń, a on puścił na moment głośno, teraz jestem w 10 tc i czytałam gdzieś, że nie powinno puszczać się głośno bicia, boję się, że coś się może stać przez to.... Ehh...
Niewiem co to sie dzieje przykro mi ze musiałaś przejsc stres duzo dziewczyn ma plamienia albo krwawienia :(
 
Ja niestety muszę się z wami pożegnać[emoji26] mojemu aniołków przestało bić serduszko i jutro mam zabieg. Wszystkim mamusia życzę szczęśliwego rozwiązania.
ojeju.. bardzo współczuje tej straty, tule Cię mocno. ja też stracilam kiedyś ciąże i przestalo bic serduszko, mialam tez zabieg i po 2 miesiącach cudem okazalo sie, że bylam w ciąży i z tej ciąży jest Kornelia [emoji4]

takze uszy do góry, bedzie dobrze i mysle, że nawet w tym roku uda sie Wam ponownie [emoji9]
 
Niewiem co to sie dzieje przykro mi ze musiałaś przejsc stres duzo dziewczyn ma plamienia albo krwawienia :(
no jestem po 4 poronieniach, dzis bylam pewna, ze to koniec....uspokoilam sie, ze dzieckiem ok, to ten lekarz wlaczyl na glos bicie serca, to znow sie nakrecilam, ze cos sie stanie, ale dziewczyny mnie juz uspokoily, ja chwili spokoju nie mam, moja glowa szaleje :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry