:-) Tak mówicie, że powinnam się cieszyć?
Z tym spaniem na głodniaka to mam traumę po porodówce. W trzeciej dobie tak ładnie mi sie z małym spało. Przebudził się dawałam cyca, spał i ja spałam, jak zapłakał znów cyc i tak minęła cała noc. Pomyślałam, że skoro śpi i nie płacze to się najada. Rano na pieluszce takie dwie czerwone kropki, pytam pielęgniarki, ona odpowiada ze to szczawiany i tak może być. Uspokojona konsumuje szpitalne śniadanie. A na wizycie pediatrów okazuje się, że mały spadł 0,5 kg w stosunku do urodzeniowej, ma żółtaczkę i jest odwodniony :/ Nikt nic nie powiedział tylko wkłucie i pompa z płynami. Więc jak ja pierworódka

drugi raz w życiu w szpitalu (pierwszy raz miałam usuwaną ciaże pozmaciczną

) i kobita o bladym pojęciu o dzieciach zobaczyłam tą rączkę z wenflonem i rurkami to wyłam cały dzień. Przyszła moja mama i jak zobaczyła, że ja płaczę zaczęła płakać i ona

No cyrk

Dlatego tak pękam.
U Młodego w odwiedzinach była dzisiaj "zagraniczna ciocia" dostał kupę wyprzedażowych ciuchów. Super, tylko co ja teraz będę kupować? Na siebie jeszcze nie dam rady bo sieciówki nie mają takich rozmiarów :/ ewentualnie mam wygląd baleronu :/
Teściowa przy okazji tak bujała na bolący brzuszek że się dziecko zrzygało - niestety na mnie.
Aaaa zamówiłam hula hop. Wierze mocno, ze pomoże walczyć ze zwisem

I zapisłam dziś młodego na pływanie dla niemowląt. Jak pójdzie dobrze od września startujemy

Juz się nie mogę doczekać.
Mdła - znam ten ból. Mieszkam w bloku ale każdy sąsiedni budynek to inna wspólnota. Co uśpię małego i otworzę balkon dla wentylacji to przyjeżdza firma kosić trawę. I tak co dzień do innego bloku
Nieźle słychać w niańce jak mężowy chrapie
Dajcie link do bodzioszka. Mężowy mówi że mam kupić w trzech kolejnych rozmiarach
