reklama

🌸👶🏼MAJOWE KRESKI🌸👶🏼

Też o tym czytałam (o ile w dni płodne łatwiej mi o orgazm to ogólnie też mam z tym problem) i jeśli się nam nie uda to mąż działa inaczej żebym ten orgazm miała w te dni płodne 😂 nie wiem ile jest w tym prawdy, ale nogi do góry też trzymam 😂
Czytałam milion artykułów na temat tego, że to nic nie daje, ale oczywiście też trzymam XD. Mój mówi, że powinnam mieć hak na suficie i zawisać jak nietoperz 🤣🤣🤣
 
reklama
@unikke1 @olka11135 @karolinaaax jak tam dziewczyny? Było sikane?

U mnie spadek, pik musiał być wczoraj wieczorem ale już nie testowałam 😛 śluz jak białko jaja.
Sikane, biel vizira. Dzisiaj powinnam dostać okres więc w tym cyklu już bez szans.
I chyba ten negatyw dziś rano nas oboje z mężem przekonał do decyzji ze zaczynamy IVF w lipcu.
 
Ja też o tym czytałam, bo mnie to krótko mówiąc stresowało. No mówiąc wprost orgazmy pochwowe akurat mnie są średnio znane. 😉 Podobno to kwestia skurczy, że wtedy przez nie transport plemników jest ułatwiony. Ale jak widać na moim przykładzie bez tych skurczy też potrafią dotrzeć. 😀
Ja nigdy nie mam orgazmów pochwowych, jest to bliskie temu ale chyba tylko kilka razy w życiu tego zaznałam albo w bardzo małym stopniu. Więc oczywiście, że bez kobiecych orgazmów też się da, myślę, że tu nie ma reguły 😁
 
Ja nie tyle że nie wiem, co psychicznie jestem zablokowana. Jestem kobietą po gwałcie więc narazie to jest praca, praca i praca żeby ten orgazm się pojawił.

Też jestem po gwałcie, a orgazm nie jest potrzebny do zapłodnienia bo sama go nie miałam przy majstrowaniu syna 🤣 Może ułatwia, ale nie jest niezbędny. Boże jak mi Was będzie brakowało 😭
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry