reklama

🌸👶🏼MAJOWE KRESKI🌸👶🏼

reklama
A co ma palenie do CP to to, że ponoć (tak twierdzili naukowcy z Edynburga), u palaczek występuje podwyższony poziom PROKR1, jest to bialko, które odpowiada za odpowiednie zagnieżdżenie zarodka w macicy, a w przypadku palenia odnotowano wyższy jego poziom ... w jajowodach. 😬
Nie strasz, i tak się boje cp bo przecież wynik hsg też u mnie nie był idealny...
 
Nie strasz, i tak się boje cp bo przecież wynik hsg też u mnie nie był idealny...

Mówię o palaczkach papierosów 😜
Nie wiem jak to się ma do sziszy, więc o tym nie powiem nic. 😀
A o tym co ma wspólnego z CP palenie papierosów to wiem, bo sama paliłam, więc mnie to naturalnie zainteresowało.

Tyle, że ja rzuciłam papierosy po paleniu nałogowym i zanim było podejście do starań to musiałam i swoje już odczekać. 👾
 
Ja uważam, że nie ma co też popadać w paranoję. Trzeba żyć zdrowo, ale prawda według mnie jest taka, że żyjemy dzisiaj w takim syfie, że choćby człowiek był krystaliczny to i tak mamy gorsze warunki niż miały nasze mamy/babcie itd. W powietrzu syf, jedzenie wiadomo jakie - nawet jak bio to cholera wie co to, trzeba byłoby samemu chyba pomidory sadzić. 😁 Też piję kawę, ograniczyłam do jednej dziennie, od owulacji piwa bezalkoholowe i zobaczymy co życie pokaże. 🥹
Dokładnie - wiadomo, że przy przygotowaniu do inseminacji czy invitro to bym wszystko co szkodliwe pewnie rzuciła a ,że ze starym mamy luźne podejście do zajścia w udaną ciążę - bynajmniej on takie ma (2 biochemy i cp) Ja też nie szaleje jak 10 lat temu,zdziadziałam 😅 a papierosy to zawsze jakieś light slim a nie czerwone grube 100'tki. A ,że w syfie,mikroplastiku i w chemii jesteśmy wszyscy otoczeni to nikomu na nic nie służy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry