Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mi się wydaje ze nie mamy się czym martwić. U mnie resonans był przed owu a kontrast się wypłukuje w ciągu doby. Oczywiscie ze gdybyśmy podejrzewały ciaze to byśmy nie zdecydowały się na takie badanie. Będzie dobrze![]()
Będzie dobrze, nie martw sie. To ty dopiero zaczęłaś 12 tc bo ja licze skonczony tydzien, więc wszystko bedzie dobrze.Dzięki kochana. [emoji8] Właśnie długo zbierałam się, żeby coś napisać.
Te depresyjne stany mnie dobijają. Kurczę jak ja zazdroszcze innym dziewczynom radości z ciąży i dobrego humoru. [emoji3526]Byłam na wizycie i podczas USG lekarz powiedział, że maluch ma przepukline pępowinową. To było na granicy 12 tygodnia, jak stwierdził to ostatni czas, żeby ta przepuklina się wchłoneła, że jeszcze póki co może to być fizlologiczne, ale właściwie nie powinno jej już być i dopiero na następnym USG się okaże co dalej. Kazał się nie martwić na razie.
Na początku się posłuchałam i stwierdziłam, że skoro lekarz ta mówi to ok. Nie martwie się na zapas.
Ale po kilku dniach coś mnie tkneło i poczytałam sobie o tym. I niestety wiąże się to w 80% przypadków z innymi wadami. Wady serca, układku nerwowego, pokarmowego, różne aberracje chromosomowe...dużo by wymieniać. I gdy ta przepuklina łaczy się z innymi wadami niestety rokowania są kiepskie.
Jestem przerażona. [emoji22][emoji22][emoji22]Witaj w majówkach!gratulację, ja marzę o takiej dużej rodzinie.
Cześć dziewczyny! Nie odzywałam się do dzisiaj, ponieważ czekałam do wizyty u ginekologa. Na początku września zobaczyłam dwie kreski - radość ogromna, za jakiś czas wizyta u ginekologa i stwierdzenie pustego pęcherzyka. Nie wiem ile nocy przepłakałam czekając na kolejne usg, ale ten tydzień ciągnął się w nieskończoność. Na następnej wizycie usłyszałam, że „jest widoczna jakaś plamka ale nic tu się nie dzieje, proszę czekać”. Tak więc czekałam - do wczoraj. Na usg zobaczyłam fasolka z bijącym jak dzwon serduchem! Płakałam ze szczęścia jak głupek według OM jest to 10 tydz, według usg 9 tydz. W międzyczasie robiłam badania, lekarz zaniepokoił się hemoglobiną. Według laboratorium, w którym wykonywałam badania, zakres hgb wynosi 7.4-9.3, u mnie wynik 7.5. Lekarz na razie nic nie przepisał, kazał jeść czerwone mięso (problem w tym że mój organizm akceptuje teraz tylko bułkę z masłem i ew szynką) i „zobaczymy na kolejnej wizycie”. Stąd moje pytanie, jak sobie z tym poradzić, czym mogę ją w jakiś sposób podnieść?
Witajcie. Dziś miałam wizytę u lekarza. Badania ok choć jakiś ślad infekcji w moczu i hmg troszkę poleciała przez miesiąc z 13,9 na 12,5 ale jest w normie. Wyraźnie mniej jem, bo nie mogę, czasem wymiotuje i taki skutek. Dodatkowo -1,5 kg na wadze. Cytologia, HIV i kiła ujemne. Kolejna wizyta 6.11, zaś na USG prenatalne mam się umówić prywatnie jednak na 3 lub 4.11. Będzie to wtedy 12t4d. 30.10 kolejne pobranie krwi i i mocz do analizy. Wcześniej przed wizytą z uwagi na weekend listopadowy. Mi lekarz wyznacza wizyty co 3 tygodnie. Tez chodzicie co 3tyg czy rzadziej?
Tabletkami. Chodzi o to bys nie miała anemi. Ważne żelazo a prawd taka ze najwiecej jest go albo w tabletkach albo w czerwonym mięsie. Moja bratowa jest wegetarianka i próbowała warzywami owocami ale niestety skutek bylCześć dziewczyny! Nie odzywałam się do dzisiaj, ponieważ czekałam do wizyty u ginekologa. Na początku września zobaczyłam dwie kreski - radość ogromna, za jakiś czas wizyta u ginekologa i stwierdzenie pustego pęcherzyka. Nie wiem ile nocy przepłakałam czekając na kolejne usg, ale ten tydzień ciągnął się w nieskończoność. Na następnej wizycie usłyszałam, że „jest widoczna jakaś plamka ale nic tu się nie dzieje, proszę czekać”. Tak więc czekałam - do wczoraj. Na usg zobaczyłam fasolka z bijącym jak dzwon serduchem! Płakałam ze szczęścia jak głupek według OM jest to 10 tydz, według usg 9 tydz. W międzyczasie robiłam badania, lekarz zaniepokoił się hemoglobiną. Według laboratorium, w którym wykonywałam badania, zakres hgb wynosi 7.4-9.3, u mnie wynik 7.5. Lekarz na razie nic nie przepisał, kazał jeść czerwone mięso (problem w tym że mój organizm akceptuje teraz tylko bułkę z masłem i ew szynką) i „zobaczymy na kolejnej wizycie”. Stąd moje pytanie, jak sobie z tym poradzić, czym mogę ją w jakiś sposób podnieść?
Tabletkami. Chodzi o to bys nie miała anemi. Ważne żelazo a prawd taka ze najwiecej jest go albo w tabletkach albo w czerwonym mięsie. Moja bratowa jest wegetarianka i próbowała warzywami owocami ale niestety skutek byl
Mizerny i musiała brać tabletki. Ciaza była zagrożona. Wiec nie wiem jak Ci pomoc ale jeśli nie dasz rady mięsa to pewnie zostaną tabletki.