Oczywiście, że spędza. Ja sama go do tego namawiam, by spędzili czas tylko we dwoje ale mój mąż ma inne spojrzenie na to - on chce żeby rodzeństwo miało kontakt najczęściej jak się da i by zbudowali więź. Ja wielokrotnie np nie chce jechać z mężem żeby właśnie unikać jakiś czasem dziwnych sytuacji, ale on z kolei nalega żebym jechała.. I to nie jest absolutnie tak,, że syna męża nie lubię” bo to dobry dzieciak i mamy super stosunki, ale powiem szczerze, że jak własne dziecko go nie pokocham i mój mąż o tym wie. I zgodzę się z tym, że należy stworzyć takie relacje żeby dziecko czuło się częścią rodziny, ale wtedy takie „separowanie” czasem od siostry jak mówisz przeczy moim zdaniem temu całkowicie. We wszystkim trzeba znaleźć kompromis, bo ja przecież nie oczekuje, że mąż zajmie się małą 24 h na dobę, ale że ją przypilnuje kiedy chce skorzystać np z wc..
To jest temat rzeka, każda historia jest inna - ja też jestem rozwódką, mój mąż obecny nie zdradził byłej. Muszę dostosowywać się do planów ex żony - która robi na złość niejednokrotnie i nasze plany krzyżuje np wspólne wakacje (wszystko opłacone a ta nagle „nie bo nie, zmieniłam zdanie” i mały z nami nie leci). Tak jak mówisz - dziecko z rozbitej rodziny, matka dziecka, ojciec dziecka, nowa żona, rodzeństwo przyrodnie - każdy na sytuacje ma inny pogląd i inaczej to wszystko odczuwa.