Straciatella
Fanka BB :)
Aśku - toxo można mieć tylko raz. ;-)
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Boję się takiego końca ciąży jak u Sympatycznej i takie historie tym bardziej sprawiają, że nie chcę nikomu mówić o ciąży :-( Na pewno poczekam do końca I trymestru, ale w praktyce pewnie jeszcze dłużej... Jak będzie bardziej brzuch widać, to zacznę tłumaczyć córeczce co i jak i zabiorę ją na usg połówkowe - są szanse, że ona się szybciej wygada przed rodziną, niż ja. Chciałabym móc się pochwalić choćby najbliższym znajomym (rodzinie niespecjalnie, bo wiem, że będą niezadowoleni), ale z drugiej strony ciągle sobie myślę, że po co mleć ozorem, skoro oni i tak nie zrozumieją w pełni wagi sytuacji, bo sami nie są dzieciaci i nawet nie planują w najbliższym czasie...Trochę zazdroszczę tym z Was, które się pochwaliły rodzinie i znajomym i zostały pozytywnie przyjęte, ale mimo wszystko mam w sobie silny strach przed stratą kolejnej ciąży, a nie chcę później musieć wszystkich informować o poronieniu
![]()
olapalo ja też nikomu nie mówię tylko powiedziałam tym którym było to konieczne, ciągle się boję, że coś mi się przytafi i nic z tego nie będzieśni mi się po nocach że jestem na badanach i lekarz mi mówi, że dziecko nie oddycha albo że już go nie ma
nie wiem może schizuję i w ogóle ale jakoś w życiu mam takiego pecha że wolę dmuchać!
Pewnie chodziło Ci o bijące serduszko
Ja jestem spokojniejsza po pierwszym usg, na którym widziałam, że wszystko ok. Większe nerwy pojawią się kilka dni przed drugim usg brrr