Witam majóweczki w ten pochmurny dzień. :-) Na całe szczęście nie odczuwam żadnych objawów związanych ze zmianami pogody, ani mdłości, które widzę, że towarzyszą wielu mamom, współczuje... :-( Ja niestety przez ciągłe siusianie dalej się nie wysypiam, a dzisiaj to już w ogóle, nawet nie mogłam dospać, tylko wstałam nie wiem po co o 8, dawno mi się to nie zdarzyło.
Mój M, zrobił mi rano przepyszną sałatkę owocową, a potem pomknął do pracy, była po prostu przepyszna, jeszcze mi zostało, jakby co.. :-)
Na nieszczęście zepsuł nam się komputer i póki co mam dostęp do komputera szwagierki, ale na nieszczęście tylko do 16, po prostu myślałam, że się popłacze, złośliwość rzeczy martwych.
An-ka - mnie jak się czasem zdenerwuję, również brzuszek zakłuje, wtedy staram się uspokoić, pooddychać, pogłaskać brzuszek;-), w większości przypadków pomaga, ale staram się denerwować bardzo rzadko, niestety dobrze wiemy, że to szkodzi. ;/
Bąbelek - niestety was dopadło, wracajcie szybciutko, w pełni do zdrowia. :-)
Lotos - mnie też się pieni, co oznacza, że chłopiec i z tego co widzę, na razie jesteśmy rodzynkami, bo w około, zwiastuny samych dziewczynek.

, jeśli chodzi o witaminki to mi lekarz zastrzegł, że w jeden dzień Kwas foliowy, w drugi witaminy w których też on jest, żeby nie podwajać dawki.

Swietne te spodnie, tylko czy przejda przy szerokich biodrach.
Futurystka - Widzę, że mamy wspólne zainteresowania.!:-) ja studiowałam rok dietetykę, niestety ze względów finansowych musiałam zrezygnować, ale od przyszłego roku od października wracam, gdyż to jest to, co chcę robić. ;D
Danusiu - ja staram się nie denerwować i póki co mi wychodzi

, niestety zdarzają się chwile zawachania, Tobie gratuluję i zazdroszczę pełnego spokoju.
Perełka - u mnie jak na razie tylko kalafior, który uwielbiam spowodował wielkie żołądkowe konwulsje.:-(
Sympatyczna - podzielam Twój ból, trzymaj się i zapalam gwiazdkę dla Twojego aniołka.
[*]
Iwonaimaja - ja na nieszczęście też mam jazdy z teściami, na szczęście coraz rzadziej się zdarzają.;-), przez to całe ciążowe roztargnienie również zapominam o kwasie, na szczęście nie za często, skleroza nie boli niestety.
Makao - ze spaniem też mam masakrę, po prostu wiercę się na tym łóżku, jakbym miała owsiki, tym wierceniem budzę mojego M, ale na całe szczęście jest bardzo wyrozumiały. :* Mnie się płakać już tej nocy chciało.:-(
Szkoła - ja polecam krupnik, który ostatnio mogłabym jeść codziennie.

Jeśli chodzi o rozstępy, to jeżeli ktoś ma podłoże genetyczne, tak jak na nieszczęście ja, ;/ to bez sensu dużo pieniędzy wydawać, bo one i tak się pojawią, ja stosuję oliwkę bambino dwa razy dziennie i może cokolwiek zniweluje.
Lena - a może owoce Ci pomogą, ja jak miałam mdlości to tylko one mnie ratowały, szczególnie Banany.
Karmelowa - dzisiaj w Dzień dobry Tvn, mówili, że migrenowcy, przez zmianę pogody, mogą mieć dzisiaj nasilone bóle,:-( współczuję i polecam zimne okłady na czółko. Trzymaj się cieplutko. ;-)
Ja normalnie cały czas bym płakała, normalnie bez powodu, cały czas mam łzy w oczach, aż czasami się śmiać z tego chcę, przez łzy oczywiście.
