aszoka no to super

strasznie się cieszę i trzymam kciuki za pozytywny przebieg sytuacji :-)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam Was piękne. Wczorajszy wieczór i noc za mną ale fatalna...skurcze, bóle podbrzusza, gigantyczny nacisk także tylko leżałam i jęczałam. Do tego jeszcze jakieś sny o dzieciach mnie męczyły jak już zmrużyłam oczy

Luby oklejał auto po południu a ja poprasowałam dosłownie kilka ubranek co by skończyć już pakować do pudełek, no i mam jak się zaczęło tak tragedia ...

Ale pwooli powoli i jest ok.
Przyszykowałam sobie koszule , stanik i szlafrok do szpitala , klapki też zaraz włożę a reszty nie mam :/ termin goni...ja to zawsze mam czas :-)
Maluszek ma przygotowane 3 pary wdzianka bo nie mogłam się zdecyodwać

jeszcze pieluchy muszę zakupić...
Dzisiaj miałam plan aby luby wytrzepał dywan z dużego i chciałam go delikatnie podczyścić szczotką na stojąco ale taka pogoda że chyba będzie lało :-( zamierzałam też umyć 2 okna i zawiesić firanki ale jakoś nie wiem ...czy się wezmę za to. Aczkolwiek dzisiaj sobota i mam luz bo w tygodniu nie biorę się za porządki na zewn...
Teraz dopiero wtryniam śniadanko...głowa mi pęka masakrycznie
