olka11135
Fanka BB :)
Było zdziwienie bo masz 32 lata ? Przecież to wiek kiedy wiele kobiet rodzi pierwsze dziecko i nikogo to nie dziwi.
Nie wiem, chyba raczej to że mam już takie duże dzieci to po co nagle mi kolejne po takim czasie
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Było zdziwienie bo masz 32 lata ? Przecież to wiek kiedy wiele kobiet rodzi pierwsze dziecko i nikogo to nie dziwi.
O właśnie.. robienie testu przed miesiączka.. ja poroniłam w listopadzie 2021. Rovilam zawile testy i betę przed terminem i niby beta rosła prawidłowo, ale poroniłam. Jak poszłam do ginekologa w trakcie krwawienia, powiedziała mi ze gdybym nie robiła testu przed miesiączka to bym pewnie nawet nie wiedziała o tym, ze cos było i ze duży % kobiet właśnie przechodzi przez biochemy ale o tym nie wie. U mnie to biochem nie był, ale poronienie samoistne, krwawiłam prawie 2 tygodnie.. teraz w marcu miałam biochem ale tu miesiączka trwała 3 dni. Wiec gdybym nie testowała to porpsotu bym uznała cykl Za nie udany.Wiesz co pierwszy biochem miałam w lipcu 2020, że tak powiem wpadka i wtedy stwierdziłam ,że to ten czas i chcę dziecka , drugi maj 2021 ... Przysięgam ,że już nigdy nie zrobię testu przed @ !!!! Właśnie jutro zapisuje się do ginekologa-endokrynologa ponoć najlepszego na Śląsku i się nadal dokładnie bo mój dotychczasowy zlecił cytologię , prolaktyne i tyle ... Mam przyjść po roku albo jak będę w ciąży ... Dlatego teraz idę w końcu do kogoś konkretnego bo psychika zaraz mi siadzie .... Chyba ,że wy macie jeszcze jakieś rady od siebie co przebadać przed lekarzem jeszcze ? Bo do niego poczekam ok 1,5 msc.
O właśnie.. robienie testu przed miesiączka.. ja poroniłam w listopadzie 2021. Rovilam zawile testy i betę przed terminem i niby beta rosła prawidłowo, ale poroniłam. Jak poszłam do ginekologa w trakcie krwawienia, powiedziała mi ze gdybym nie robiła testu przed miesiączka to bym pewnie nawet nie wiedziała o tym, ze cos było i ze duży % kobiet właśnie przechodzi przez biochemy ale o tym nie wie. U mnie to biochem nie był, ale poronienie samoistne, krwawiłam prawie 2 tygodnie.. teraz w marcu miałam biochem ale tu miesiączka trwała 3 dni. Wiec gdybym nie testowała to porpsotu bym uznała cykl Za nie udany.
A badalas się pod katem hormonów badania tarczycy i hashimoto?
Jesli masz tyle czasu do badania to ja bym chyba prześledziła Temat i zrobiła sobie jakieś już badania by iść z czyms do tego lekarza.
Robiłam tsh i w normie ... Ale wydaje mi się ,że coś z hormonami może być bo po pierwszym razie w ciągu 2 tygodni przytylam 10 kg ... W ciągu nocy potrafię przytyć 4kg a po 2 dniach się to traci ... Nie wiem czy to ma jakiś wpływ ... Ale już koniec , teraz konkretną diagnostykaO właśnie.. robienie testu przed miesiączka.. ja poroniłam w listopadzie 2021. Rovilam zawile testy i betę przed terminem i niby beta rosła prawidłowo, ale poroniłam. Jak poszłam do ginekologa w trakcie krwawienia, powiedziała mi ze gdybym nie robiła testu przed miesiączka to bym pewnie nawet nie wiedziała o tym, ze cos było i ze duży % kobiet właśnie przechodzi przez biochemy ale o tym nie wie. U mnie to biochem nie był, ale poronienie samoistne, krwawiłam prawie 2 tygodnie.. teraz w marcu miałam biochem ale tu miesiączka trwała 3 dni. Wiec gdybym nie testowała to porpsotu bym uznała cykl Za nie udany.
A badalas się pod katem hormonów badania tarczycy i hashimoto?
Jesli masz tyle czasu do badania to ja bym chyba prześledziła Temat i zrobiła sobie jakieś już badania by iść z czyms do tego lekarza.
Mi bardziej chodzi o psychikę , teraz już wiem ,że muszę iść do kogoś konkretnego się przebadać ...I w czym to nie testowanie pomoże?
Bo na przebieg ciąży ono nie wpływa, a przynajmniej wiadomo, że trzeba się diagnozować
Być może tak, ale nie bez powodu mówi się o testowaniu w terminie.. nie jedna z nas testowała 5 dni przed, co jest totalnie bez sensu.. bo jest tylko doszukiwanie się cienia cienia i gdybanie czy doszło do zagnieżdżenia czy nie..I w czym to nie testowanie pomoże?
Bo na przebieg ciąży ono nie wpływa, a przynajmniej wiadomo, że trzeba się diagnozować
Być może tak, ale nie bez powodu mówi się o testowaniu w terminie.. nie jedna z nas testowała 5 dni przed, co jest totalnie bez sensu.. bo jest tylko doszukiwanie się cienia cienia i gdybanie czy doszło do zagnieżdżenia czy nie..
Trzymam kciuki! U mnie tarczyca np hormony tsh byly prawidłowe, ale już przy badaniu antyTPO i ANTYTg wyszło hashimoto i w donoszonej ciazy przez cała ciąża przyjmowałam euthyrox.. ale to tez właśnie endokrynolog mi zlecił dalsza diagnostykę jak tsh było prawidłowe a jednak problem gdzieś był.Robiłam tsh i w normie ... Ale wydaje mi się ,że coś z hormonami może być bo po pierwszym razie w ciągu 2 tygodni przytylam 10 kg ... W ciągu nocy potrafię przytyć 4kg a po 2 dniach się to traci ... Nie wiem czy to ma jakiś wpływ ... Ale już koniec , teraz konkretną diagnostyka
Robiąc sikanca jak wyjdzie cienia cień, zazwyczaj ktoś idzie na betę sprawdzić czy coś wyszło. Nie mówię tu nic o iścii do lekarza bo na teście wyszedł cień.Ale co ma doszukiwanie się cieni wspólnego z biochemem. Zwłaszcza, że żaden lekarz nie uzna biochema na podstawie osikanego testu
I ja właśnie dlatego za każdym razem robiłam bety i proga. Żeby mieć teraz dowód i żeby nikt mi nie pie**olil że mam się dalej starać bo mam czasAle co ma doszukiwanie się cieni wspólnego z biochemem. Zwłaszcza, że żaden lekarz nie uzna biochema na podstawie osikanego testu