reklama

🌱🌺 Marcowe kreski 🌺🌱

Ja miałam przeczucia, że w marcu się uda i się udało, ale jak się udało to nie umiałam do końca uwierzyć, bo sobie myślałam, że to zbyt piękne by w pierwszym/drugim cyklu się udało, no i wykrakałam 😜
Wiesz ja jak zobaczyłam 2 kreski (choć coś przeczuwałam) to nie miałam jakiegoś wybuchu euforii. Ucieszyłam się umiarkowanie jak na drugi dzień zobaczyłam dodatnią betę i moja baaaardzo powściągliwa radość trwała krótko bo potem to już tylko się zaczęłam stresować aż do drugiego wyniku który okazał się spadkiem. To były moje pierwsze 2 kreski a mimo to coś głęboko we mnie hamowało tą radość...
 
reklama
Co do celowania w owulację, to ostatnio rozmawiałam z lekarzem, mówi, że celowanie w owulację się nie sprawdza, że najlepiej po prostu działać 2/3 razy w tygodniu, byle regularnie. I wtedy szanse są większe.
Oczywiście, jest to rada bardziej dla dziewczyn, które nie robią testów owulacyjnych ani nie chodzą na monitoring.
 
Co do celowania w owulację, to ostatnio rozmawiałam z lekarzem, mówi, że celowanie w owulację się nie sprawdza, że najlepiej po prostu działać 2/3 razy w tygodniu, byle regularnie. I wtedy szanse są większe.
Oczywiście, jest to rada bardziej dla dziewczyn, które nie robią testów owulacyjnych ani nie chodzą na monitoring.
Ja bym bardzo chciała działać z P. regularnie cały miesiąc ale z racji Jego pracy muszę sprawdzać kiedy jest TEN dzień 🫣😆
 
Wiesz ja jak zobaczyłam 2 kreski (choć coś przeczuwałam) to nie miałam jakiegoś wybuchu euforii. Ucieszyłam się umiarkowanie jak na drugi dzień zobaczyłam dodatnią betę i moja baaaardzo powściągliwa radość trwała krótko bo potem to już tylko się zaczęłam stresować aż do drugiego wyniku który okazał się spadkiem. To były moje pierwsze 2 kreski a mimo to coś głęboko we mnie hamowało tą radość...
Taka jakby kobieca intuicja.. ja miałam tak samo, nie cieszyłam się jakoś bardzo tylko właśnie obawiałam. Nawet męża uspokajałam jak już snuł plany żeby poczekał, bo może się wszystko zdarzyć.. i bach ..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry