Witam wszystkie mamusie i tatusiów. Mam poważny problem z córka (Zuzia 3,5 roku) od jakiegoś czasu robi wszystko mi na przekór. Prosze ja o wykonanie jakiegos polecenia, ona oczywiście sie zgadza po czym robi swoje. Jak ja upomne to słyszę dobrze mamusiu i na tym sie kończy. Jak ja juz jestem zdenerwowana i chce jej wyznaczyć kare to moja Zuzia wpada w panike, zaczyna płakac, dodatkowo sama sie nakreca tak ze momentami sie zachodzi z płaczu. Jak juz po 30min sie uspokoi to przychodzi przeprasza i obiecuje ze juz bedzie grzeczna. Po czym wszystko zaczyna sie od nowa. Jestem juz wszystkim zmęczona, jestem sama przez 24godz. Od roku mąż przebywa za granica kraju przyjeżdza na tydzień co 2 miesiace. A ja nie daje rady. Prosze o wsparcie i rady jak uporac sie z rozpieszczonym dzieckiem.