Słuchać dziecko uczy się naśladując otoczenie. Zatem przyjrzyj się sobie, partnerowi i wszystkim najbliższym relacjom z twojego otoczenia. Dziecko dopiero uczy się słuchać oraz tego, co oznacza kogoś słuchać. Trzeba mu tłumaczyć na spokojnie. Rozmawiać, przypominać, być z nim. To tu tworzy się relacja na potem. By mogła zaistnieć trzeba też wykluczyć problemy ze słuchem, zaburzenia integracji sensorycznej, czy przetwarzania słuchowego. Możesz się na malucha wściekać. Tylko za każdym razem kiedy się do niego zwracasz pamiętaj, że on ma dopiero 3 lata. To jest małe dziecko. Ciągle trzeba szukać sposobów by do dziecka dotarł twój komunikat. Trzeba mówić prostym, konkretnym językiem. Dziecko może nie rozumieć komunikatu posprzątaj zabawki. Ale zrozumie jak poprosisz, by samochody lub klocki poskładał do pudełka. A jeśli nie chce tego zrobić to szukasz sposobu najlepiej w formie zabawy by to zrobiło. Np. poszukaj żółtych klocków i samochodow. Ja potrzyma pudełko, a ty włóż je do środka. Itp. Dopóki nie zakończy czynności nie będzie się niczym innym bawił. U nas na początku trwało to półtorej h. Z czasem syn się nauczył i dziś sam już po sobie składa zabawki. Trudniej mi z córką, bo jest charakter a i ma uszkodzony mózg. Więc do niej trzeba umieć dotrzeć by zrozumiała i chciała wykonać ta czynność. Ona musi być wystarczająco ciekawa, by się za to wzięła. Po 2 latach są efekty. Zdarza się już, że weźmie coś do zabawy, a potem sama bez przypominania poskłada zabawki po zabawie. Do tego trzeba i czasu i cierpliwości.
To z zabawkami to tylko przykład oczywiscie