Witam, jestem w 12 tyg ciąży. Kilka dni temu byłam u lekarza, który od razu skierował mnie na dokładne USG i wyszło, że dzidzia ma bardzo krótkie nóżki, rączki, nie ma kości nosowej, ma płyn w opłucnej i jest obrzęknięte a NT wyszło 5,2. Mam na koniec miesiąca mieć amniopunkcję ale obawiam się, że jeżeli jest tak źle to dzidzia może tego nie przeżyć. Co o tym myślicie? Lekarz powiedział, że może nawet nie dożyć do tego czasu. Co dalej robić? Mój świat się w jednej chwili załamał. :-(