Synek ma 5 tygodni od dwóch tygodni zaczął się ‘napinać i stękać, teraz już nie stęka tylko krzyknie’ przy robieniu kupy, Dodam, że ma ich ogromnie dużo bo jest karmiony piersią. Czasami gazy jak i kupa przychodzą mu z łatwości, a czasami tak się napina, i pręży, że serce mi pęka. Położna i pediatra mówią, że to normalne, podaje dicoflor, odstawiłam witaminę D3, ale bez skutku. Ratuje się suszarką i termoforem z pestek wiśni, i podkurczam mu nóżki , ale ile można, i pomoże na chwilę L Położna mówi żeby nie podawać leku, też nie jestem za tym bo kupę robi… Czy miałyście podobny problem i możecie polecić jakieś sposoby, żeby trochę mu ulżyć?