Witam .
Moja 5latka miała 2 lat temu wycinany 3 migdał i podcinane boczne. Prawy boczny został prawie całkowicie wycięty ,natomiast lewy boczny został lekko podcięty. Po jakimś czasie okazało się, że ten lewy migdał jest ogromny. Po kilku infekcjach ,które przeszła córka ,migdał przestał się zmniejszać. Prawie 1,5 roku biegam po lekarzach ,którzy do niedawna twierdzili ,że wycięcie nie jest potrzebne.Mala ciągle mi choruje,co miesiąc coś i w końcu 02.12 migdał ma zostać wycięty,bo zajmuje w tej chwili prawie połowę gardła. Czy ktoś był w takiej sytuacji?
Moja 5latka miała 2 lat temu wycinany 3 migdał i podcinane boczne. Prawy boczny został prawie całkowicie wycięty ,natomiast lewy boczny został lekko podcięty. Po jakimś czasie okazało się, że ten lewy migdał jest ogromny. Po kilku infekcjach ,które przeszła córka ,migdał przestał się zmniejszać. Prawie 1,5 roku biegam po lekarzach ,którzy do niedawna twierdzili ,że wycięcie nie jest potrzebne.Mala ciągle mi choruje,co miesiąc coś i w końcu 02.12 migdał ma zostać wycięty,bo zajmuje w tej chwili prawie połowę gardła. Czy ktoś był w takiej sytuacji?