U mnie najczęściej ruchy (właściwie to jużwiercenie i wypychanie) czuję po lewej stronie (jak patrzę z góry). Rzeczywiście mamy niezły ubaw, bo mały nie lubi gumek na brzuchu i tak się długo wierci aż wywalę moje gołe brzuszysko na wierzch. Wtedy jest już ok i mały zasypia. Nieźle nie? Niestety w pracy nie da rady.
Wiwi ma zajęcie przynosi pozytywkę, podciąga mi bluzkę, nakręca pozytywkę, kładzie ją na moim brzuchu i cieszy się jak Miłoszek rusza całym brzuchem. Krzysztof mówi, że będzie dobrym tancerzem po tatusiu. Nie wiem dlaczego akurat po tatusiu skoro mamusia też dobrze tańczy.
A tak z innej beczki, to u mnie w pasie jest 104 cm. (przynajmniej tyle było kilka dni temu) to tylko o 5 cm. więcej niż u mojego męża (tutaj On poczuł się zmartwiony, ciekawe dlaczego?).