• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Pęcherzyk ciążowy

Witam, pytanie dotyczy pęcherzyka ciążowego. A mianowicie widać pęcherzyk ale nie widać w nim zarodka i troszkę mnie to martwi😢 Czy możliwe, że jeszcze go nie widać czy może pęcherzyk jest pusty?
 

Załączniki

  • IMG_1584.jpeg
    IMG_1584.jpeg
    838,3 KB · Wyświetleń: 139
reklama
no i takie potem skutki, zamartwianie się i niepotrzebny stres

A może musiała iść, bo odstawiała jakieś leki, albo cokolwiek innego?

Ja musiałam iść wcześniej i też nie widziałam, zobaczyłam dopiero 6+3. Warto czekać, bo 6+0 lekarz już mnie skierował do szpitala na usunięcie ciąży.
Wierzę, że z Twoim lekarzem Alka spokojnie to ocenicie za jakiś czas
 
A może musiała iść, bo odstawiała jakieś leki, albo cokolwiek innego?

Ja musiałam iść wcześniej i też nie widziałam, zobaczyłam dopiero 6+3. Warto czekać, bo 6+0 lekarz już mnie skierował do szpitala na usunięcie ciąży.
Wierzę, że z Twoim lekarzem Alka spokojnie to ocenicie za jakiś czas
no ale to lekarz chyba widzi i prowadzi wywiad Z pacjentka a nie, że wychodzi zestresowana czy to pusty pęcherzyk. Też trafiłam z plamieniami w 5tc i nie wyszłam dopóki nie dowiedziałam się wszystkiego
 
reklama
no ale to lekarz chyba widzi i prowadzi wywiad Z pacjentka a nie, że wychodzi zestresowana czy to pusty pęcherzyk. Też trafiłam z plamieniami w 5tc i nie wyszłam dopóki nie dowiedziałam się wszystkiego
Ja, szczerze mówiąc, wyszłam bardziej zestresowana niż weszłam... Miałam krwawienie, wizyta była w okolicach 4+5. Lekarka na każdym kroku podkreślała, widząc pęcherzyk ciążowy, że ona "nic tam nie widzi w środku". Ale nie powiedziała, że na tym etapie to normalne. Nawet nie dała mi wydruków z USG z widocznym pęcherzykiem, by nie robić mi zbędnych nadziei. I kazała zbadać betę, która do tej pory przyrastała super. Powodem mojej wizyty było krwawienie - przyczyny nie znaleziono, ale wyszłam z bagażem dodatkowych lęków, niestety... Do tego kazała mi przyjść za 5 dni. Nie poszłam, bo uznałam, że to bez sensu - może nadal nie być konkretów, a ja się dodatkowo zestresuję. Poszłam w inne miejsce w 6+3, był zarodek z sercem i wszystko potoczyło się normalnie...
Dodam, że wizytę potwierdzającą ciążę po IVF miałam wyznaczoną oficjalnie na 9+3. Także... bywa "za wcześnie", ale i trochę zbyt późno...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry