Witam. Mam dość nietypowy problem. Wczoraj wieczorem bylam w szpitalu ze względu na bezbolesne 'stawianie się brzucha' i saczenie bezbarwnej wydzieliny (myślałam, że są to wody plodowe). Lekarz przy badaniu stwierdzil 2cm rozwarcia i ze to jednak nie wody i wypuścił nas do domu. Od tego momentu mam dziwne brązowe plamienia (ponoć uszkodził jakieś naczynko) i strasznie dziwnie się czuje (kuje mnie w podbrzuszu, boli kręgosłup i mialam nieregularne skurcze w nocy przez ok. 30min). Dodam tylko ze termin porodu mam na 20 lipca.