Chcę zapytać, czy z wiekiem PMS Wam się nasila, czy wręcz przeciwnie? Ja zawsze miałam przed okresem bóle brzucha i wrażliwsze piersi, nerwowość, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że te uciążliwe dolegliwości przybrały na sile. Mam 38 lat, jestem mam trójką dzieci i wydaje mi się, że po porodach objawy takie jak wyżej + ból mięśni/kręgosłupa, ból głowy i ogólnie takie rozbicie (najgorzej jakieś 7-3 dni przed miesiączką) są bardziej uciążliwe. Do tego cykle, które zwykle miały 30-32 dni skróciły się do 26-28 dni. Ginekologicznie jestem przebadana, wszystko ok, tarczyca i inne takie też. Ginekolog mówi, że im bliżej menopauzy, tym bardziej to wszystko może być rozregulowane :/ Czy też macie takie doświadczenie. Czy macie jakieś sposoby? Komuś pomógł olej z wiesiołka lub leki typu castagnus? Hormonów chyba bym nie chciała brać.