Hej Dziewczyny, wczoraj miałam łyżeczkowanie, poronienie zatrzymane 8tc. Dziś mam temperaturę Ok 37.1, wymiotuje, boli mnie brzuch i generalnie słabo się czuje. To był mój 2 zabieg, wcześniej nie miałam takich objawów. Wczorajszy zabieg chyba był dość skomplikowany, trwał Ok godzinę, dostałam antybiotyk na tydzień i zalecenie 4 tygodniowej rekonwalestencji. Trochę się martwię ze coś poszło nie tak. Któraś z was ma podobne doświadczenia ? Co Waszym zdaniem powinnam zrobić ? Z gory dziękuje za pomoc