reklama

Potrzebuję pomocy

Witam dziewczyny jestem w 6 tygodniu ciąży nie widać jeszcze serduszka.
We wtorek miałam krwawienie. Co prawda nie trwało ono długo ale były też skrzepy i było dość obfite. Następnego dnia pojechał do mojego ginekologa który stwierdził że ciąża rozwija się prawidło. Nie znalazł jednak przyczyny krwawienie. Od wczoraj mam brązowe plamienie przez cały czas i skrzepy krwi. Lekarz przepisał mi progesteron. Jednak bardzo się martwię co mam robić
 
reklama
Rozwiązanie
Cześć, ja też w pierwszej ciąży krwawiłam przez 2 tygodnie właśnie w okolicach 6-8 tygodnia. Lekarka przepisała mi luteinę (progesteron) i on został ze mną już do końca ciąży - od 5go miesiąca spinał mi się bardzo i często brzuch więc było ryzyko przedwczesnego porodu. Leoś urodził się zdrowy jak ryba, 10/10 punktów w 41 tygodniu a teraz ma już 2,5 roku 😊

Dodam, że całą ciążę pracowałam i latałam na delegacje, miałam tylko tydzień l4 przez spięcia brzucha w 7 miesiącu. Skończyłam pracę tydzień przed porodem 😉

Druga ciąża zupełnie inna, nie było krwawień na początku, za to jest teraz ryzyko krwotoku (jestem w 33 tygodniu).

Także odpoczywaj kiedy możesz, bierz progweteron i staraj się myśleć pozytywnie. A zawsze jeśli coś Cię...
Witam dziewczyny jestem w 6 tygodniu ciąży nie widać jeszcze serduszka.
We wtorek miałam krwawienie. Co prawda nie trwało ono długo ale były też skrzepy i było dość obfite. Następnego dnia pojechał do mojego ginekologa który stwierdził że ciąża rozwija się prawidło. Nie znalazł jednak przyczyny krwawienie. Od wczoraj mam brązowe plamienie przez cały czas i skrzepy krwi. Lekarz przepisał mi progesteron. Jednak bardzo się martwię co mam robić

Nie pozostaje Ci nic innego maleńka jak leżeć, odpoczywać i jeszcze raz leżeć. I pamiętać o progesteronie oczywiście. Przechodziłam przez to samo. Na tym etapie nie masz większego wpływu na to co dzieje się w Twoim ciele. Jedyne co możesz zrobić to odpoczywać i czekać.
No i raczej wstrzymać się od zbliżeń z ukochanym. :) (Przynajmniej mi tak zalecała lekarka).
 
Witam dziewczyny jestem w 6 tygodniu ciąży nie widać jeszcze serduszka.
We wtorek miałam krwawienie. Co prawda nie trwało ono długo ale były też skrzepy i było dość obfite. Następnego dnia pojechał do mojego ginekologa który stwierdził że ciąża rozwija się prawidło. Nie znalazł jednak przyczyny krwawienie. Od wczoraj mam brązowe plamienie przez cały czas i skrzepy krwi. Lekarz przepisał mi progesteron. Jednak bardzo się martwię co mam robić
Trzeba uzbroić się w cierpliwość i spokój to po pierwsze. Ja tylko z mojego doświadczenia powiem , że serduszko było widać dopiero w 7 tv więc spokojnie. Krwawilam do 16 tc, byłam na progesteronie. Ale żaden lekarz nie wiedział skąd krew. W końcu pojechałam do szpitala na ip i okazało się że na szyjce mam "kieszonkę" i w niej była jeszcze stara krew z miesiączki lub plamienia implanacujnego to była moja druga ciąża córeczką cała i zdrowa konczy pol roku. Pierwsza ciąża za to przeszła kaiazkowo bez takich niespodzianek. Wszystkiego dobrego życzę.
 
Nie pozostaje Ci nic innego maleńka jak leżeć, odpoczywać i jeszcze raz leżeć. I pamiętać o progesteronie oczywiście. Przechodziłam przez to samo. Na tym etapie nie masz większego wpływu na to co dzieje się w Twoim ciele. Jedyne co możesz zrobić to odpoczywać i czekać.
No i raczej wstrzymać się od zbliżeń z ukochanym. :) (Przynajmniej mi tak zalecała lekarka).
A jeśli mogę wiedzieć to jak było w twoim przypadku? Skończyło się dobrze czy nie?
 
A jeśli mogę wiedzieć to jak było w twoim przypadku? Skończyło się dobrze czy nie?

Za pierwszym razem niedobrze, ciąża była „niespodzianką” i progesteron był za późno włączony do leczenia więc za wiele nie pomógł.
Natomiast obecnie jestem w 16tc, też zaczynało się kiepsko i pierwsze tygodnie wręcz przeleżałam. Obecnie wszystko już idzie książkowo. :) Trzymam kciuki żeby i u Ciebie poszło wszystko dobrze. 🤞
 
reklama
Leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć :) ja miałam plemienia z nadżerki, jednego dnia pojawiła się świeża krew i pojechałam na IP (prawdopodobnie było coś z kosmówką), wówczas zwiększono mi dawkę progesteronu i już było ok :) Jeśli plamienie jest brunatne, brazowawe (stara krew) to nie jest powód do zmartwień (wiem wiem..łatwo powiedzieć :)), jeśli świeża krew - od razu IP
 
Cześć, ja też w pierwszej ciąży krwawiłam przez 2 tygodnie właśnie w okolicach 6-8 tygodnia. Lekarka przepisała mi luteinę (progesteron) i on został ze mną już do końca ciąży - od 5go miesiąca spinał mi się bardzo i często brzuch więc było ryzyko przedwczesnego porodu. Leoś urodził się zdrowy jak ryba, 10/10 punktów w 41 tygodniu a teraz ma już 2,5 roku 😊

Dodam, że całą ciążę pracowałam i latałam na delegacje, miałam tylko tydzień l4 przez spięcia brzucha w 7 miesiącu. Skończyłam pracę tydzień przed porodem 😉

Druga ciąża zupełnie inna, nie było krwawień na początku, za to jest teraz ryzyko krwotoku (jestem w 33 tygodniu).

Także odpoczywaj kiedy możesz, bierz progweteron i staraj się myśleć pozytywnie. A zawsze jeśli coś Cię bardziej niepokoi dzwoń albo jedź do lekarza, lepiej być tam częściej i słyszeć, że jest OK niż w drugą stronę.
 
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry