reklama

Problemy z pamięcią

oliwiajaaa

Początkująca w BB
Witam. Dzisiejszej nocy miałam bardzo dziwną sytuację. Więc tak,wczoraj około 23 mój półroczny maluch zasnął w wózeczku. Ja sie położyłam i oglądałam serial jakoś lekko po północy skończyłam, a że mały sie nie obudził to i ja poszłam spać( zwykle on śpi ze mną w łóżku). Około czwartej nad ranem budzę sie a on obok mnie leży i nie śpi. Problem w tym że ja nie pamiętam żebym go przenosiła z tego wózka. Czy miał ktoś z was taką sytuację ? Że może coś zrobiliście ale tego w ogóle nie pamiętacie? Czy to może jest coś z moją pamięcią nie tak, dość często mam takie jakby zaniki pamięci ale taka sytuacja chyba pierwszy raz mi sie zdarzyła w dodatku z dzieckiem. Może polecacie coś na pamięć dla mam karmiących piersią? Coś dobrego..
 
reklama
Oj kochana, myśle, ze przy maluszku to całkiem normalne. Po prostu nie pamiętasz bo zrobiłaś to pewnie w pół śnie. Ja do 3. miesiąca miałam obawy, ze z moja głowa coś się poprzestawiało. I to dosłownie. Nie pamiętałam o czym i z kim rozmawiałam poprzedniego dnia, nie mogłam sobie przypomnieć co jadłam na obiad🤦‍♀️ jak pytałam męża 3 razy o to samo to sam zaczął się zastanawiać czy wszystko ok. Ale córka budziła się na karmienie tak co 2,5h. Potem gdy przerwy się wydłużyły chociaż do tych 4h to wszystko mi minęło😀
 
Ja juz dawno nie karmię, dzieci prawie 3,5 roku i 2 lata. A ostatnio obudziłam się w środku nocy i zaczęłam spanikowana dziecka szukać, bo łóżeczko koło nas puste. A dziecko spokojnie między nami spało 😅 i to nie pierwszy raz taka sytuacja. Mąż podobnie ma, bo raz nawet jeszcze nie spałam, jak przeniósł synka do nas (synek miał wtedy kilka miesięcy). Rano się wypierał, że to na pewno nie on, bo nie pamięta 😁
 
Nasze dziecko nigdy z nami nie spało w łóżku. Ja kiedyś przebudziłam się jak mąż się kładł i mówię, żeby uważał, bo ona tu leży i pokazuje na łóżko. On w szoku, szuka córki w łóżku, bo było ciemno, a ona smacznie śpi w łóżeczku. Żeby jeszcze ona spala z nami chociaż raz 😅😅😅

Potrafiłam się też obudzić z zwiniętą kołdrą w rękach i szukałam tam dziecka... Stres i niewyspanie robią swoje.
 
Pani kochana, ja nigdy nie karmiłam piersią, do drugiego dziecka nie wstaję w nocy, a czasem mi cały tydzień przeleci i po pracy w poniedziałek okazuje się, że już jest sobota wieczór 🤣 na luzie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry