Hej mamy, mam nadzieję że się że mną zgodzicie i podpowiedzcie jak to przetłumaczyć partnerowi. Malutka ma 3mce. Są jakieś urodziny babci, na które ja nie chcę zabierać dziecka. Będzie niemalże 20 osób w malutkim mieszkaniu, w tym 3 małych dzieci. Wiem jak to się skończy, mała będzie ciągle na rękach. rodzina jest taka że wszyscy będą chcieli na ręce albo dotknąć albo pomachac, wujkowie po 65rz przekrzykujacy się przy stole, tak było zawsze. Nie chcę męczyć dziecka taka impreza rodzinna, wiem że ją dobijają hałasy i obcy ludzie, a partner się obraża, bo to jego rodzina. Jak chlopowi to przetłumaczyć prosto i żeby dotarło, bo przestymulowanie dziecka to dla niego jakieś moje wymysły.