reklama

Roczniak-sen

Cześć. Niestety nie znalazlam podobnego tematu. Mam na pokladzie roczniaka. Od kilku tygodni noce sa okropne. Potrafi sie budzic co 40 min z placzem tylko na rekach sie uspokaja i zasypia. Drzemki w dzien sa bez zmian. Ja wiem, ze sa regresy, zabkowanie, lek separacyjny ale to sie ciagnie od Sylwestra praktycznie. Jestesmy wyczerpani a na dodatek teraz przeziebieni. Spi z nami na łóżku. Probujemy go glaskac ale nie pomaga (wczesniej dawalo rade). Wyglada to troche tak jakby bez tego noszenia nie potrafił zasnąć. Mam do Was pytanie: Czy to przejdzie czy robimy cos nie tak? Przestac go nosic? Moze cos innego? Prosze o wasze doswiadczenia w tym temacie. Wszystkie dzieci znajomych i rodziny spały jak głazy wiec mam juz watpliwosci czy to napewno nie nasza wina...
 
reklama
Przejdzie z czasem, nie mówię, że od razu. Ale to mogą być Ząbki, jak się wyrzynają to zwyczajnie go to boleć może.

Nie ma co porównywać dzieci, jedno będzie spało pięknie a drugie zacznie spać "normalnie" w późniejszym czasie. Każde dziecko jest inne ;).

Zbadajcie poziom witaminy D, żelazo i ferrytyne.
 
Cześć. Niestety nie znalazlam podobnego tematu. Mam na pokladzie roczniaka. Od kilku tygodni noce sa okropne. Potrafi sie budzic co 40 min z placzem tylko na rekach sie uspokaja i zasypia. Drzemki w dzien sa bez zmian. Ja wiem, ze sa regresy, zabkowanie, lek separacyjny ale to sie ciagnie od Sylwestra praktycznie. Jestesmy wyczerpani a na dodatek teraz przeziebieni. Spi z nami na łóżku. Probujemy go glaskac ale nie pomaga (wczesniej dawalo rade). Wyglada to troche tak jakby bez tego noszenia nie potrafił zasnąć. Mam do Was pytanie: Czy to przejdzie czy robimy cos nie tak? Przestac go nosic? Moze cos innego? Prosze o wasze doswiadczenia w tym temacie. Wszystkie dzieci znajomych i rodziny spały jak głazy wiec mam juz watpliwosci czy to napewno nie nasza wina...
Oj jest masa takich tematów. Okolice roczku to czas mocnego regresu snu, najgorszego chyba ze wszystkich. U mnie też to trwało kilka miesięcy i stopniowo przechodziło.

Nie wierzę w to, że wszystkie dzieci znajomych spały jak głazy. Mieli dokladnie te same przejścia, tylko już nie pamiętają.
 
Po prostu zaczęłam juz myśleć, że robimy "coś nie tak" i dlatego nie śpi. Moze nie chcą tego pąmiętać 🤣 Podałam paracetamol na noc bo myslałam, że budzi sie bólu od wyrzynania zębów, ale to jednak nie to. Nie myślałam, że może to trwać miesiącami. Tygodniami ok, ale nie miesiącami. Okej, to po prostu trzeba przetrwać i to już jest jakiś plan działania.

Nie porównuje dzieci bo każde jest inne, a moje dziecko do łatwych też nie należy. Bardziej się zmartwiłam, ze kurde cos jest nie tak, coś źle robimy. Badania robiliśmy, ale dość dawno. Powtórzymy je.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry